Tour de France 2018: Kwiatkowski tuż za podium w "czasówce"

Krzysztof Sobczak
28.07.2018 18:33
Michał Kwiatkowski 4. w czasówce na TdF
fot. PAP/EPA

Holender Tom Dumoulin z grupy Sunweb wygrał w Espelette 20. etap wyścigu kolarskiego Tour de France - jazdę indywidualną na czas. Czwarty rezultat uzyskał Michał Kwiatkowski (Sky), a o krok od triumfu w imprezie jest jego kolega z drużyny Brytyjczyk Geraint Thomas.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Dumoulin o zaledwie sekundę wyprzedził broniącego tytułu Brytyjczyka Chrisa Froome'a (Sky). Trzeci był Thomas - 14 s straty, a Kwiatkowski od zwycięzcy był wolniejszy o 50 s.

Zobacz także

W klasyfikacji generalnej Thomas wyprzedza Dumoulina o 1.51. Wyścig zakończy się w niedzielę, ale odcinek z metą w Paryżu nazywany jest "etapem przyjaźni" i w czołówce nie powinny już zajść żadne zmiany.

Porażkę, kosztującą miejsce na podium wyścigu, poniósł Słoweniec Primoz Roglic (LottoNL-Jumbo). Ubiegłoroczny wicemistrz świata z Bergen w tej konkurencji, kiedy przegrał tylko z Dumoulinem, zajął w Espelette ósme miejsce, tracąc ponad minutę do Froome'a, którego w piątek, po fantastycznym zwycięstwie na ostatnim górskim etapie, zepchnął w klasyfikacji generalnej na czwarte miejsce. W jeździe na czas Słoweńcowi wyraźnie zabrakło mu sił.

Z awansu na trzecią lokatę Froome cieszył się jakby kolejny raz wygrał Tour de France. "Stać na podium razem z Geraintem Thomasem to spełnienie marzeń. Po wczorajszym bardzo trudnym dniu myślałem, że jest to już niemożliwe" - przyznał czterokrotny zwycięzca "Wielkiej Pętli".

Nie udał się występ triumfatorowi ubiegłorocznej "czasówki" w Marsylii Maciejowi Bodnarowi (Bora-Hansgrohe), który został źle skierowany przez jednego z porządkowych i uzyskał dopiero 53. wynik. Lepiej od niego pojechał kolega z drużyny Rafał Majka, plasując się na 24. pozycji.

TdF 2018: Dobry występ Kwiatkowskiego

Czwarta lokata Kwiatkowskiego to najlepszy wynik polskiego kolarza w tegorocznym Tour de France.

- Dałem z siebie wszystko i jestem zadowolony z wyniku. Byłem bardzo zmotywowany, ponieważ dziś jest praktycznie ostatni dzień wyścigu. Jutro w Paryżu będziemy celebrować zwycięstwo mojego kolegi z drużyny - powiedział Kwiatkowski, cytowany przez hiszpańską agencję prasową EFE.

Ostatni etap wyścigu ma od wielu lat odświętny charakter. Na trasie kolarze piją szampana, robią sobie zdjęcia i pozdrawiają znajomych. W niedzielę pokonają 116-kilometrowy odcinek z Houilles do Paryża, kończąc rywalizację tradycyjnie na Polach Elizejskich.

RadioZET.pl/PAP/KS