Tomasz Gollob nie wierzy już w akupunkturę. Żużlowiec wraca do kraju

Krzysztof Sobczak
15.03.2018 11:50
Tomasz Gollob
fot. PAWEL SKRABA/REPORTER/EASTNEWS

Sparaliżowany od pasa w dół Tomasz Gollob postanowił skrócić swój pobyt w Chinach i w piątek wróci do Polski. Żużlowiec przestał wierzyć w cudowne możliwości akupunktury.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

To ta metoda miała przyspieszyć rehabilitację, a przede wszystkim uśmierzyć ból. Niestety rzeczywistość okazała się z goła odmienna - bóle nie tylko nie ustępowały, ale wręcz nasiliły się. Z tego względu Gollob zdecydował się przerwać terapię, przebukował bilety i w czwartek wyruszy w drogę powrotną do kraju. Na warszawskim Okęciu wyląduje w piątek rano.

Zobacz także

Leczenie w Bydgoszczy

Co dalej? Gollob zamelduje się w szpitalu w Bydgoszczy, gdzie przebywał przed wylotem do Chin i tu będzie przechodził konwencjonalną rehabilitację. Lekarze będą jednak musieli zmierzyć się w pierwszej kolejności z silnymi bólami, które uniemożliwiają sportowcowi względnie normalne funkcjonowanie.

Wypadek na motocrossie

46-letni Gollob, indywidualny mistrz świata w jeździe na żużlu z 2010 roku, 23 kwietnia miał wystartować w motocrossowych mistrzostwach strefy północnej w Chełmnie. Podczas treningu przed zawodami uległ jednak poważnemu wypadkowi.

Jak wykazały badania, doznał urazu kręgosłupa w odcinku piersiowym, doszło też do złamania siódmego kręgu piersiowego i przemieszczenia między szóstym a siódmym kręgiem oraz do uszkodzenia rdzenia kręgowego. Miał również stłuczone oba płuca. Przeszedł długą operację i był przez lekarzy utrzymywany w stanie śpiączki farmakologicznej. Po kilku dniach został z niej wybudzony. Od 2 maja znajdował się na oddziale neurochirurgii 10 Wojskowego Szpitala Klinicznego w Bydgoszczy pod opieką prof. Marka Harata, a 22 maja został przeniesiony do kliniki rehabilitacji.

RadioZET.pl/PAP/Przegląd Sportowy/KS