Tomasz Gollob wrócił z Chin w złym stanie psychicznym. Nie może trafić do szpitala

Andreas Nicolaides
21.03.2018 11:52
Tomasz Gollob
fot. PAP/EPA

Tomasz Gollob wrócił z Chin, gdzie poddawany był nieudanym zabiegom leczenia. Kolejne tygodnie miał spędzić w szpitalu w Bydgoszczy. Z powodu złego stanu psychicznego odrzucił jednak ten pomysł.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Stan psychiczny i fizyczny Golloba jest na tyle słaby, że uznano, że lepiej będzie jak były żużlowiec zostanie w domu i w otoczeniu najbliższych będzie dochodził do nieco lepszej formy - czytamy w "Przeglądzie Sportowym".

Jak przekazał w rozmowie z dziennikiem doktor Cezary Rybacki, żużlowcowi potrzebny jest teraz przede wszystkim spokój.

Tomasz Gollob w Chinach - leczenie

Jak dodał, on sam wcale nie rekomendował mu wyjazdu do Chin. -  Pamiętam jak tłumaczyłem Tomkowi, że akupunktura to nie jest medycyna i raczej nie ma co spodziewać się efektów. Najbliżsi cały czas szukają jednak nowych sposobów i namawiają go - zaznaczył.

Gollob spędził w Chinach aż 7 tygodni. Akupunktura nie zdała jednak egzaminu. W pewnym momencie ból, jaki odczuwał, jeszcze się zwiększył. Na koniec pobytu w Chinach żużlowiec złapał jeszcze infekcję i kilka dni przeleżał w łóżku z 40-stopniową gorączką.

Tomasz Gollob - wypadek na torze motocrossowym

46-letni Gollob, indywidualny mistrz świata w jeździe na żużlu z 2010 roku, 23 kwietnia 2017 roku miał wystartować w motocrossowych mistrzostwach strefy północnej w Chełmnie. Podczas treningu przed zawodami uległ jednak poważnemu wypadkowi.

Jak wykazały badania, doznał urazu kręgosłupa w odcinku piersiowym, doszło też do złamania siódmego kręgu piersiowego i przemieszczenia między szóstym a siódmym kręgiem oraz do uszkodzenia rdzenia kręgowego. Miał również stłuczone oba płuca. Przeszedł długą operację i był przez lekarzy utrzymywany w stanie śpiączki farmakologicznej. Po kilku dniach został z niej wybudzony. Od 2 maja znajdował się na oddziale neurochirurgii 10 Wojskowego Szpitala Klinicznego w Bydgoszczy pod opieką prof. Marka Harata, a 22 maja został przeniesiony do kliniki rehabilitacji. Pod koniec listopada po siedmiu miesiącach rehabilitacji opuścił klinikę. Gollob ma głęboki niedowład nóg. Korzysta z wózka inwalidzkiego, z którego samodzielnie przemieszcza się na łóżko.

RadioZET.pl/Przegląd Sportowy/PAP/AN