Tomasz Gollob będzie miał w Bydgoszczy swoją ulicę

Krzysztof Sobczak
13.12.2017 13:51
Tomasz Gollob
fot. Daniel Adamski / Agencja Gazeta

Tomasz Gollob, najbardziej utytułowany polski żużlowiec, będzie miał w Bydgoszczy ulicę noszącą jego imię. Decyzję taką ogłosił w środę wojewoda kujawsko-pomorski Mikołaj Bogdanowicz.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Wobec niewykonania ustawowego obowiązku przez Radę Miasta Bydgoszczy o tzw. dekomunizacji nazw, wojewoda kujawsko-pomorski wydał zarządzenie zastępcze zmieniające łącznie nazwy 13 bydgoskich ulic. Jedna z nich, dotychczasowa ul. Tadeusza Duracza, zlokalizowana w bydgoskiej dzielnicy Fordon, nosić będzie imię Tomasza Golloba, najbardziej utytułowanego polskiego żużlowca.

Zobacz także

- Propozycja, aby nazwać jedną z ulic imieniem Tomasza Golloba, wypłynęła ze środowiska. Zostało to uzgodnione z rodziną – powiedział Bogdanowicz.

Piękna kariera zakończona przez wypadek

Pochodzący z Bydgoszczy zawodnik w 2010 roku został indywidualnym mistrzem świata. W drużynie wywalczył sześć tytułów. Łącznie zdobył 17 medali MŚ. Na arenie krajowej zdobył 30 tytułów mistrza Polski w różnych konkurencjach. W 1999 roku został wybrany najlepszym sportowcem Polski w plebiscycie "Przeglądu Sportowego", a w 2010 był osobowością roku Międzynarodowej Federacji Motocyklowej (FIM).

Motocross był jego wielką pasją, stanowił też - jak sam mówił - element treningu. Gollob 23 kwietnia miał wystartować w motocrossowych mistrzostwach strefy północnej w Chełmnie. Podczas treningu przed zawodami uległ jednak poważnemu wypadkowi. Jak wykazały badania, doznał urazu kręgosłupa w odcinku piersiowym, doszło też do złamania siódmego kręgu piersiowego i przemieszczenia między szóstym a siódmym kręgiem oraz do uszkodzenia rdzenia kręgowego. Miał również stłuczone oba płuca. Przeszedł długą operację i był przez lekarzy utrzymywany w stanie śpiączki farmakologicznej.

Po kilku dniach został z niej wybudzony. Od 2 maja znajdował się na oddziale neurochirurgii 10 Wojskowego Szpitala Klinicznego w Bydgoszczy pod opieką prof. Marka Harata, a 22 maja został przeniesiony do kliniki rehabilitacji. Po siedmiu miesiącach leczenia, 30 listopada opuścił szpital.

46-letni Gollob ma głęboki niedowład nóg i nadal wymaga rehabilitacji. Korzysta z wózka inwalidzkiego, a chodzić może tylko korzystając ze specjalnego oprzyrządowania, jak np. egzoszkielet. Nie wiadomo, czy kiedykolwiek powróci do pełnej sprawności ruchowej.

Gollob nie przetarł szlaków

Gollob nie jest jedynym żużlowcem, którego imieniem nazwano ulicę. Takową w sąsiednim Toruniu od 2010 roku ma szwedzki zawodnik Per Jonsson, który w polskiej lidze występował w latach 1991–1994 roku w barwach Apatora Toruń. 26 czerwca 1994 podczas ligowych derbów Pomorza w Bydgoszczy z Polonią Jonsson upadł już na pierwszym łuku i uderzył w bandę. Wypadek zakończył się dla zawodnika urazem kręgosłupa i sprawił, że 28-letni wówczas zawodnik zakończył karierę i został przykuty do wózka inwalidzkiego, na którym porusza się do dziś.

Ulicę swojego imienia ma także w Rybniku Antoni Woryna. Na początku swojej kariery ścigał się w rybnickim klubie, potem jeździł w Anglii dla Poole Pirates. Był pierwszym Polakiem, który wywalczył medal w żużlowych indywidualnych mistrzostwach świata. Zdobył dwa brązowe krążki (1966 i 1970). W drużynie wywalczył pięć medali - dwa złote, jeden srebrny i dwa brązowe. Zmarł w 2001 roku.

RadioZET.pl/PAP/KS