Poważny wypadek Szymona Sajnoka. Kolarz doznał kilku złamań

26.01.2020 12:24
wypadek Szymona Sajnoka
fot. kadr z wideo/Eurosport

Szymon Sajnok w wyniku upadku na jednym z etapów wyścigu Tour Down Under w Australii doznał kilku złamań. Kolarza czeka kilkutygodniowa przerwa w startach.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

- Badanie rentgenowskie wykonane w Calvary Wakefield Hospital w Adelajdzie wykazało dwa złamania w obrębie prawego nadgarstka, złamaną prawą kość promieniową i małe złamanie w obrębie dolnej części kręgosłupa lędźwiowego (L5) - poinformował dr Max Testa, szef sztabu medycznego grupy CCC, cytowany w komunikacie.

Przekazał, że Sajnok leżał w kraksie, która miała miejsce w piątek podczas czwartego etapu Tour Down Under. Ponieważ w sobotni poranek zawodnik odczuwał coraz silniejszy ból, został zabrany do szpitala.

- Szymon wróci do Polski w niedzielę wieczorem i tam będzie kontynuował rekonwalescencję. Po kolejnych badaniach zdecydujemy, czy konieczna będzie operacja, jednak na tę chwilę jest ona mało prawdopodobna. Szymonowi zostanie założony opatrunek gipsowy na prawą rękę w celu ustabilizowania odłamów kostnych, ale już w ciągu kilku dni zawodnik będzie mógł rozpocząć treningi na trenażerze. Będziemy monitorować jego powrót do zdrowia w kontekście jak najszybszego powrotu do ścigania - podkreślił Testa.

Sajnok nie krył rozgoryczenia, że w taki sposób zakończył występ w Australii.

- Jestem zawiedziony tym, że wypadłem z Tour Down Under, tym bardziej że z etapu na etap czułem się coraz lepiej. Mam nadzieję, że szybko się wyleczę i bez większych zakłóceń wznowię sezon. Na szczęście urazy nie są poważne. Wkrótce zacznę jeździć na trenażerze, żeby nie stracić formy, którą zbudowałem w Australii. Miałem szczęście, bo kraksa mogła skończyć się dużo gorzej - powiedział Sajnok.

Zakończony w niedzielę pierwszy w sezonie wyścig cyklu World Tour wygrał po raz drugi w karierze Australijczyk Richie Porte (Trek-Segafredo).

RadioZET.pl/PAP