Zamknij

Tragiczna śmierć na Mount Evereście. Szerpa Pemba Tashi wpadł do szczeliny

19.05.2021 09:08
Szerpowie
fot. Instagram/sherpaclimber1

Szerpa Pemba Tashi nie żyje. Nepalczyk zginął podczas schodzenia ze najwyższego szczytu na ziemi - Mount Everestu (8848 m). Alpinista wpadł do szczeliny, schodząc z obozu drugiego do pierwszego. To już trzecia śmiertelna ofiara w tym sezonie.

  • Szerpa Pemba Tashi nie żyje
  • Nepalczyk wpadł do szczeliny podczas schodzenia drugiego do pierwszego obozu
  • To trzecia ofiara śmiertelna w tym sezonie. Trwają poszukiwania ciała Pemby Tashiego

Rząd nepalski potwierdził we wtorek śmierć Szerpy Pemby Tashiego, który wpadł do szczeliny na najwyższym szczycie świata Mount Evereście (8848 m). Do tragicznego w skutkach wypadku doszło podczas zejścia między drugim a pierwszym obozem. To trzecia ofiara śmiertelna w tym sezonie.

Jak poinformowano, trwają próby sprowadzenia jego ciała do bazy. Wcześniej Pemba Tashi pięciokrotnie zdobywał i schodził szczęśliwie z Mount Everestu.

Szerpa Pemba Tashi nie żyje. Wpadł do szczeliny na Mount Evereście

Do pierwszego wejścia na Everest od strony nepalskiej doszło 8 maja - wówczas Kami Rita Sherpa poprawił własny rekord wejść na najwyższy szczyt Ziemi, zdobywając go po raz dwudziesty piąty. Nepalczyk chciał to uczynić w 2020 roku na swoje 50. urodziny, ale musiał odłożyć plany z powodu pandemii koronawirusa.

Trzy dni później na wierzchołku stanęli pierwsi zagraniczni wspinacze - grupa 38 osób, w tym 10 osób z Bahrajnu, na czele z księciem Mohamedem Hamadem Mohamed al-Khalifa.

Kilka dni temu Czomolungma zebrała pierwsze tragiczne żniwo - zginęli 40-letni Szwajcar Abdul Waraich (z wycieńczenia w pobliżu szczytu po jego zdobyciu) i 55-letni Amerykanin Puwei Liu (zmarł nagle w obozie czwartym).

Mount Everest: Rekordowa liczba pozwoleń na wspinaczkę w 2021 roku

Władze Nepalu wydały w 2021 roku rekordową liczbę 408 pozwoleń na wspinaczkę. W 2020 z powodu pandemii nie było wejść na najwyższy szczyt globu. Koronawirus nie daje jednak za wygraną, bo w ostatnich tygodniach z bazy ewakuowano ponad 30 alpinistów, po tym jak zdiagnozowano przypadki zakażeń.

Nepal zmaga się obecnie z drugą falą pandemii. Z tego powodu władze Chin zdecydowały się wytyczyć na Evereście "granicę", aby oddzielić od siebie grupy wspinające się od strony nepalskiej i tybetańskiej.

RadioZET.pl