Zamknij

Szef DTM nie składa broni. Będzie walczył o przetrwanie serii

09.05.2020 11:57
Gerhard Berger
fot. HZ/Pixathlon/REPORTER/East News

Szef Deutsche Tourenwagen Masters Gerhard Berger pewny swego. Mimo odejścia z niemieckiej serii Audi i poważnych kłopotów finansowych, nie zamierza podawać się do dymisji. - Zawsze są przeszkody, tak jest w życiu - stwierdził Niemiec.

Mimo niepewnej przyszłości serii wyścigowej DTM (Deutsche Tourenwagen Masters) - po wycofaniu się Audi - szef cyklu Gerhard Berger nie zamierza podać się do dymisji. - W tej chwili nie biorę tego pod uwagę - powiedział 60-letni były kierowca Formuły 1.

Gdy pod koniec kwietnia Audi oficjalnie poinformowało, że po sezonie 2020 zakończy starty w DTM, jedynym teamem, który miał pozostać na placu boju, było BMW. Samochodem tej marki ma w tym roku jeździć Robert Kubica (Orlen Team Art), choć na razie nie wiadomo, czy rywalizacja z powodu pandemii koronawirusa w ogóle się rozpocznie.

Zobacz także

Szef DTM Gerhard Berger nie składa broni. Co dalej z niemiecką serią?

- Nigdy nie oceniałem w karierze sportowej czy biznesowej, czy to są dla mnie łatwe, czy trudne czasy. Zawsze są przeszkody, tak jest w życiu. Jak wielkie są one teraz - będziemy to wyjaśniać z naszymi partnerami - powiedział Berger.

Austriak, który jest szefem DTM od 2017 roku, jest przekonany, że uda się uratować serię. Ocenił, że "miliony kibiców" będą go wspierać w staraniach przywrócenia jej świetności.

DTM ma poważne problemy od ponad dwóch lat. W 2018 udział w serii zakończyła ekipa Mercedesa, rok temu po jednym sezonie wycofał się Aston Martin.

RadioZET.pl/PAP

Posłuchaj podcastu