Zamknij

TVN24: Synowie Emilewicz jeździli na nartach bez licencji. Złamali zakazy

14.01.2021 16:30
Synowie Emilewicz jeździli na nartach bez licencji
fot. Grzegorz Bukala/REPORTER

Synowie Jadwigi Emilewicz w dniu korzystania ze stoków nie posiadali licencji, łamiąc tym samym obowiązujące w kraju obostrzenia - informuje Grzegorz Łakomski z TVN24.pl. Stosowne dokumenty ostatecznie wydano, ale dzień po zakończeniu zgrupowania. Dziennikarz powołuje się na słowa przewodniczącego komisji licencyjnej Polskiego Związku Narciarskiego Jakuba Michalczuka.

  • Synowie Jadwigi Emilewicz jeździli na nartach mimo zamkniętych stoków
  • Była wicepremier tłumaczyła, że chłopcy posiadają licencje i uczestniczyli w zgrupowaniu sportowym w Suchem pod Poroninem
  • TVN24 informuje jednak, że synowie Emilewicz rzeczywiście posiadają licencje, ale wydano je dzień po zakończeniu szkolenia

Jadwiga Emilewicz, była wicepremier, a także minister przedsiębiorczości i technologii, a później minister rozwoju w rządach Mateusza Morawieckiego, na początku roku wraz z rodziną przebywała w Suchem pod Poroninem. Jej synowie korzystali wówczas ze stoku, choć te są zamknięte dla przeciętnego Kowalskiego do końca stycznia w związku z wprowadzonymi w kraju obostrzeniami wynikającymi z pandemii COVID-19.

Była wicepremier w oświadczeniu tłumaczyła, że chłopcy od lat jeżdżą na nartach, trenują i należą do warszawskiego klubu WKS Deski. Zaznaczyła, że cała trójka posiada licencje i może legalnie korzystać ze stoków, nie naruszając przy tym restrykcji. W czwartek pojawiły się jednak nowe informacje, które przeczą wersji Jadwigi Emilewicz.

Synowie Emilewicz jeździli bez licencji

Grzegorz Łakomski z TVN24, który we wtorek ujawnił sprawę, uzyskał potwierdzenie z Polskiego Związku Narciarskiego, iż synowie byłej minister w dniach 2-6 stycznia nie posiadali licencji, a wnioski o jej wydanie zostały złożone i pozytywnie rozpatrzone dopiero 7 stycznia.

- Po wglądzie do pełnej dokumentacji mogę potwierdzić, że 7 stycznia mieliśmy u siebie wniosek i on został tego samego dnia wprowadzony do systemu. 6 stycznia było wolne. Biuro nie pracowało, a kurierzy nie jeździli - przekazał przewodniczący komisji licencyjnej PZN Jakub Michalczuk.

Wcześniej prezes narciarskiej centrali Apoloniusz Tajner nie był w stanie odpowiedzieć na pytanie, czy chłopcy posiadają licencje, ale zapewnił, że posiadają oni "bogatą historię" w tej dyscyplinie sportu.

Jadwiga Emilewicz odrzuciła ponadto zarzuty, jakoby sama korzystała ze stoku w Suchem.

RadioZET.pl