Nie żyje 14-krotny rekordzista świata. Strongman zmarł w wieku 47 lat

04.12.2019 17:01
Simon Plant
fot. Twitter

Simon Plant nie żyje. Brytyjski strongman miał na koncie 14 rekordów świata i jeszcze niedawno ogłosił, że szykuje się do pobicia kolejnego. Niestety, zmarł w wieku 47 lat.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

- Wszyscy myśleliśmy, że jest niezwyciężony. Gdy podejmował kolejne wyzwania, zawsze wiedziałam, że je wykona - powiedziała po śmierci męża rozżalona żona Simona Planta, Danielle.

Strongman znany był z bicia rekordów świata. Na koncie miał takowych już 14 i nie zamierzał się na tym zatrzymywać. Latem, używając jednego ramienia, przeciągnął ważący łącznie 17 ton autobus z 76 pasażerami i psem na pokładzie na odległość około 18 metrów w 26 sekund. Rok wcześniej zrobił to z 13-tonową ciężarówką (około 15 metrów w 25 sekund).

Codziennie rano, po śniadaniu, Brytyjczyk trenował, ciągnąc swoją ciężarówkę wzdłuż drogi. Co ciekawe jego wyzywania nie były związane wyłącznie z tymi pojazdami. Jeden z rekordów ustanowił poprzez zjedzenie 28 surowych jajek i sześciu ziemniaków w mundurkach jednego dnia.

Simon Plant nie żyje. Strongman zmarł w wieku 47 lat

Wkrótce miał podjąć się przeciągnięcia 19-tonowego wozu strażackiego połączonego z karetką pogotowia. By misja się powiodła, musiał zrzucić blisko 38 kilogramów, co wobec faktu, że wcześniej przytył ponad 165 kg, zaczęło powodować u niego problemy ze zdrowiem.

Jak informują brytyjskie media, Simon Plant odszedł nagle, w wieku 47 lat, z przyczyn naturalnych. - Zawsze pomagał ludziom niepełnosprawnym i dzieciom, niezwykle chętnie angażował się w akcje charytatywne - wspomnieli jego współpracownicy.

RadioZET.pl/sportowefakty.wp.pl