Zamknij

Siłownie i baseny pozostają zamknięte. Fatalna informacja dla branży fitness

21.11.2020 10:38
Siłownie pozostają zamknięte
fot. Jakub Kaminski/East News

Siłownie, baseny, centra fitness i aquaparki pozostaną zamknięte co najmniej do 27 grudnia - poinformował premier Mateusz Morawiecki na sobotniej konferencji prasowej. Branża fitness jest jedną z najbardziej dotkniętych obostrzeniami wynikającymi z pandemii COVID-19.

Siłownie, baseny, centra fitness i aquaparki po raz pierwszy zostały objęte lockdownem 14 marca. "Zamrożenie" działalności tych obiektów trwało blisko trzy miesiące, do 6 czerwca. Niestety, ze względu na rosnącą liczbę dziennych zakażeń koronawirusem rząd ponownie zamknął branżę fitness 17 października i już teraz wiadomo, że taki stan utrzyma się niemal do końca roku.

Mateusz Morawiecki na sobotniej konferencji prasowej przekazał fatalną informację dla właścicieli siłowni, basenów, centrów fitness i aquaparków. - Pozostaną one zamknięte także w okresie świątecznym, przynajmniej do 27 grudnia - powiedział Prezes Rady Ministrów.

Rząd znosi obostrzenia, ale nie dla branży fitness

Premier Morawiecki przedstawił długofalowy plan znoszenia obostrzeń, ale na razie nie obejmuje on branży fitness, gastronomii i placówek kultury. Otwarte będą sklepy i usługi w galeriach handlowych.

- Konsultowaliśmy się też z innymi branżami, ale idziemy za radą naszych epidemiologów i pozostawiamy nadal zamknięte pozostałe placówki. To ważne, by uratować tysiące miejsc pracy, ale też utrzymać w ryzach przyrost zakażeń - tłumaczył premier.

To nie koniec złych informacji dla branży fitness. Według założeń planu określanego jako "100 dni solidarności", po 28 grudnia może wrócić podział na strefy żółte i czerwone, oraz nowe zielone. Wszystko będzie zależeć od stanu pandemii i liczby dziennych zachorowań na COVID-19. W takim wariancie, siłownie, baseny, centra fitness i aquaparki będą otwarte jedynie w strefach żółtych i zielonych, a pozostaną zamknięte w strefach czerwonych.

Branża fitness na skraju bankructwa

Federacja Pracodawców Fitness po drugim lockdownie przedstawiła rządowi ultimatum i szereg rozwiązań, mających na celu przetrwanie branży zatrudniającej blisko 150 tysięcy osób. Ponowne otwarcie miało nastąpić do 24 października, jednak i w tym przypadku rząd pozostał nieugięty. Kolejny miesiąc strat może doprowadzić do bankructwa wielu przedsiębiorców.

RadioZET.pl