Zamknij

Słaby mecz Jeremy'ego Sochana. Cenna wygrana Spurs z 76ers

23.10.2022 10:14

Jeremy Sochan w swoim trzecim występie w koszykarskiej lidze NBA zdobył zaledwie jeden punkt, miał trzy zbiórki i asystę. Polak wybiegł w podstawowej piątce, ale w sumie rozegrał jedynie 10 minut. San Antonio Spurs ograli na wyjeździe zagubioną na starcie sezonu Philadelphię 76ers 114:105.

Jeremy Sochan
fot. USA TODAY Network/Sipa USA/East News

Jeremy Sochan ponownie rozpoczął mecz w pierwszej piątce Spurs. Jej skład był identyczny jak w dwóch poprzednich spotkaniach: z Austriakiem Jakobem Poeltlem na pozycji środkowego, Keldonem Johnsonem jako skrzydłowym oraz Tre Jonesem i Devinem Vassellem na obwodzie. Reprezentant Polski pierwsze punkty zdobył tym razem z rzutów wolnych, sfaulowany przez P.J. Tuckera, trafiając pierwszą z dwóch prób. Zszedł z parkietu po siedmiu minutach, mając w dorobku punkt, trzy zbiórki w obronie, asystę i stratę. Po pierwszej kwarcie Sixers prowadzili 25:19.

W drugiej odsłonie Sochan grał tylko… 22 sekundy. Oddał w tym czasie niecelny rzut za trzy punkty z lewego skrzydła, a po chwili sfaulował Tyrese’a Maxeya pod własnym koszem. Pod jego nieobecność koledzy toczyli z gospodarzami wyrównany pojedynek. Dzięki m.in. trzypunktowym rzutom Vassella (cztery celne z pięciu, 20 pkt do przerwy) prowadzili nawet 53:43. W ostatnich minutach podopieczni trenera Doca Riversa zmniejszyli straty, ale do szatni goście schodzili przy prowadzeniu 54:51.

Spurs - 76ers: Druga połowa z epizodem Sochana

Po przerwie reprezentant Polski grał jeszcze krócej. Na początku trzeciej kwarty zapisał w statystykach kolejny niecelny rzut za trzy, tym razem z prawej strony. Gdy otrzymał piłkę na czystej pozycji, zawahał się, ale jednak spróbował i nie trafił swojego piątego z rzędu rzutu za trzy w NBA. Po chwili zablokował pod własnym koszem kameruńskiego środkowego Joela Embiida. Zszedł po trzech minutach, zastąpiony przez Keitę Batesa-Diopa, przy wyniku 60:59 dla gospodarzy.

W ostatniej odsłonie Sochan już nie pokazał się na boisku. Jego koledzy, grając nadzwyczaj dojrzale jak na najmłodszy zespół w 27-letniej karierze trenera Gregga Popovicha, uzyskali w jej połowie 12-punktowe prowadzenie i już nie pozwolili odebrać sobie zwycięstwa.

Liczby Sochana w meczu z 76ers

Najkrótszy i najsłabszy występ w swojej karierze w NBA Sochan kończył po 10 minutach gry z dorobkiem jednego punktu (0/1 za dwa, 0/2 za trzy, 1/2 z wolnych) i trzech zbiórek w obronie. Miał także asystę, blok, stratę i faul. Gdy przebywał na parkiecie, drużyna przegrała ten fragment dziewięcioma punktami, co jest najniższym wskaźnikiem plus/minus w drużynie.
Spurs, mający bilans 2-1, są teraz w środku czteromeczowej serii spotkań na wyjeździe. We wtorek i czwartek zmierzą się z Minnesota Timberwolves.

loader

RadioZET.pl/PAP