Nie żyje 18-letni snookerzysta. Zasłabł podczas treningu

Maciej Walasek
31.10.2019 16:14
Poo Ching-chiu nie żyje
fot. Twitter

Poo Ching-chiu nie żyje. 18-latek zasłabł na treningu. Mimo błyskawicznej reakcji świadków, młodego zawodnika nie udało się uratować.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku  

Poo Ching-chiu udał się na popołudniowy trening  do Instytutu Sportowego w Hongkongu. Nagle w trakcie zajęć zasłabł. Świadkowie przebywający na miejscu bardzo szybko powiadomiły karetkę, która przetransportowała młodego zawodnika do szpitala. Niestety, lekarze nie zdołali go uratować. Na tę chwilę nie wiadomo, co było przyczyną śmierci.

Śmierć snookerzysty została potwierdzona przez Instytut Sportowy, który opublikował specjalne oświadczenie.

- Jesteśmy głęboko zszokowani i zasmuceni śmiercią Poona Ching-chiu. Był obiecującym młodym sportowcem. Jego odejście jest wielką stratą dla całego świata snookera. Instytut Sportu składa najgłębsze kondolencje rodzinie oraz przyjaciołom Poona i zapewnia, że jest gotowy do wszelkiego wsparcia w tym trudnym czasie – napisano w komunikacie.

Poon Ching-chiu był jedną z nadziei chińskiego snookera. Nastolatek znajdował się w czołówce rankingu zawodników poniżej 21 lat, a jednym z jego największych osiągnięć był brązowy medal mistrzostw świata do lat 16.

RadioZET.pl/sportowefakty.pl