Zamknij

Dramat polskich juniorek. Straciły złoto MŚ kilka minut po dotarciu do mety

06.03.2020 11:22
Dramat polskich juniorek. Straciły złoto MŚ kilka minut po dotarciu do mety
fot. PAWEL RELIKOWSKI / POLSKA PRESS/Polska Press/East News

Polska sztafeta 4x3,3 km w składzie Karolina Kaleta, Monika Skinder, Magdalena Kobielusz i Izabela Marcisz tylko przez chwilę cieszyła się ze zdobycia złotego medalu mistrzostw świata w biegach narciarskich. Kilka minut po finiszu biało-czerwone zostały zdyskwalifikowane za pobiegnięcie krótszą, złą trasą. Podobny los spotkał drugie na mecie Niemki.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

- Na trasie było od wczoraj nowe ucho. Iza była na oficjalnym treningu na nim, była też na rozgrzewce. Wiedziała. Zmyliła ją Niemka, która pobiegła źle. Iza pomyślała, że coś się zmieniło, że nie otrzymała informacji. Podjęła złą decyzję - wyjaśniła sytuację na swoim profilu na Twitterze Justyna Kowalczyk, obecnie pełniąca rolę asystentki pierwszego trenera kadry.

Polki bez medalu MŚ juniorek w biegach narciarskich

Informację o dyskwalifikacji potwierdził obecny na miejscu Michał Chmielewski z "Przeglądu Sportowego", dołączając do wpisu zdjęcie oficjalnego pisma z decyzją jury.

Tym samym złoty medal w sztafecie 4x3,3 km zdobyły reprezentantki Szwajcarii, srebro przypadło USA, brąz Szwecji.

Warto podkreślić, że Iza Marcisz, która - zgodnie z relacją Justyny Kowalczyk - pomyliła trasę, na tegorocznych mistrzostwach świata juniorek zdobyła trzy medale w rywalizacji indywidualnej -  srebro w biegu na 15 km techniką dowolną, srebro w sprincie i brąz w biegu na 5 km.

RadioZET.pl/AN