Polska - Chiny: Wulgarne okrzyki prezesa PZKosz po meczu. "Ch** im w d***!" [WIDEO]

03.09.2019 14:35
Piesiewicz
fot. Screen

Radosław Piesiewicz, prezez Polskiego Związku Koszykówki, nie krył swojej "radości" po meczu Polska - Chiny. "Kawał dobrej roboty chłopaki, jesteście najlepsi, ch** im w d***!" - wykrzykiwał prezes w szatni biało-czerwonych. Całe, bardzo kontrowersyjne zachowanie, skomentował dzień po meczu.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

"Ktooo? Ktooo?" - wrzeszczał Radosław Piesiewicz po "wparowaniu" do szatni polskiej reprezentacji. "Panowie, kocham Was, k***a. Kawał dobrej roboty. Jesteście najlepsi na świecie. Ch** im w d***!" - kontynuował rozemocjonowany prezes Polskiego Związku Koszykówki, wyściskując po kolei każdego z polskich koszykarzy, którzy wydawali się nieco zszokowani jego zachowaniem.

Polska - Chiny: Prezes Piesiewicz wściekły po meczu. "Ch** im w d***!"

We wtorek prezes PZKosz wyjaśnił swoje zachowanie na łamach WP Sportowe Fakty: - Szatnia jest miejscem świętym. Wszystko, co tam się dzieje, powinno tam zostać i nie wyjść na światło dzienne. Nie ukrywam, że wyrzuciłem wszystkie emocje, które we mnie siedziały w trakcie spotkania. Proszę pamiętać, że ja jestem tylko człowiekiem, który ma emocje i wszystko przeżywa. Bardzo mi zależy na dobrych wynikach reprezentacji Polski. Kocham to, co robię.

Dodajmy, że okrzyki Piesiewicza były związane z sędziowaniem podczas meczu Polska - Chiny. Wiele decyzji arbitrów spotkania zostało w pełni świadomie podjętych na korzyść gospodarzy turnieju, co rozwścieczyło nie tylko kibiców i koszykarzy, ale także komentatorów meczu, czy samego prezesa PZKosz.

Zobacz także

Piesiewicz tłumaczy swoje zachowanie w szatni polskich koszykarzy: "Sędziowanie było skandaliczne"

- Wygraliśmy z Chińczykami i z sędziami. To się w głowie nie mieści, co wyprawiali panowie z gwizdkami. Skandaliczne sędziowanie to w tym przypadku za słabo powiedziane. To była próba wydrukowania wyniku meczu - grzmiał prezes. - Miałem stan przedzawałowy. Czułem się bardzo źle. Serce mi dygotało, ale najważniejsze jest to, że chłopcy po raz kolejny stanęli na wysokości zadania - zakończył.

Przypomnijmy, że po poniedziałkowym zwycięstwie nad gospodarzami turnieju, podopieczni Mike'a Taylora są już pewni awansu do drugiej fazy rozgrywek. W środę polscy koszykarzy stoczą jednak ostatni pojedynek w grupie A przeciwko najgorzej spisującej się dotychczas drużynie w zestawieniu - Wybrzeżu Kości Słoniowej. Spotkanie biało-czerwonych z WKS odbędzie się w środę 4 września o godzinie 10:00.

RadioZET.pl/sportowefakty.wp.pl/MG