Zamknij

Paweł Fajdek grzmi po wynikach plebiscytu "PS": "Wstyd"

09.01.2022 10:03
Paweł Fajdek grzmi po wynikach 87. Plebiscytu PS
fot. PAP

Paweł Fajdek, brązowy medalista igrzysk olimpijskich w Tokio w rzucie młotem, nie znalazł się w finałowej dziesiątce 87. Plebiscytu "Przeglądu Sportowego" i Telewizji Polsat na Najlepszego Sportowca Polski 2021 Roku. Wygrał Robert Lewandowski przed Anitą Włodarczyk. Właśnie to nie spodobało się zawodnikowi. "Wstyd" - skwitował na Twitterze.

Robert Lewandowski po raz trzeci został laureatem plebiscytu "PS" i Telewizji Polskiej na najlepszego polskiego sportowca minionego roku. Wcześniej triumfował w 2015 i 2020 roku. W klasyfikacji wszech czasów zrównał się z Otylią Jędrzejczak. Rekordzistką jest Justyna Kowalczyk (5), a za nią plasują się Irena Szewińska, Stanisława Walasiewicz i Adam Małysz.

W 87. Plebiscycie kapitan reprezentacji Polski, król strzelców Bundesligi, zdobywca "Złotego Buta" i drugi zawodnik w plebiscycie "Złotej Piłki", wyprzedził trzykrotną mistrzynię olimpijską w rzucie młotem Anitę Włodarczyk oraz wicemistrza świata w indywidualnej jeździe na żużlu Bartosza Zmarzlika. Poza podium znaleźli się inni złoci medaliści w Tokio, m.in. Dawid Tomala, Wojciech Nowicki i sztafeta mieszana 4x400 m. Wyniki głosowania nie wszystkim przypadły do gustu.

Paweł Fajdek wściekły na zwycięstwo Lewandowskiego

"87 plebiscyt przeglądu sportowego... Wstyd... Nie pozdrawiam" [pisowania oryginalna] - napisał Paweł Fajdek, który z Japonii po raz pierwszy wrócił z krążkiem olimpijskim.

Paweł Fajdek
fot. Paweł Fajdek/Twitter

Czterokrotnemu mistrzowi świata nie spodobało się zwycięstwo "Lewego" przed hegemonką w swojej konkurencji Anitą Włodarczyk. Ona już więcej nie może zrobić, by wygrać ten plebiscyt, z kolei gracz Bayernu Monachium reprezentuje najpopularniejszą dyscyplinę sportu na świecie i jest w niej czołową postacią. Trudno "zważyć" sukcesy, dlatego w dużej mierze decyduje tu właśnie popularność. Młociarka nie może się w tym względzie równać z piłkarzem. Jak widać, na zmianę oceny nie wystarczą nawet trzy z rzędu złote medale olimpijskie.

Podobnie było w 2012 roku. Justyna Kowalczyk wyprzedziła wówczas Tomasza Majewskiego, który w Londynie obronił tytuł mistrza olimpijskiego z Pekinu. Rok temu Idze Świątek nie wystarczyło nawet historyczne zwycięstwo w Wielkim Szlemie, by minąć "Lewego".

Oświadczenie Pawła Fajdka

Po zamieszaniu, jakie powstało w mediach, Fajdek wydał oświadczenie.

"Skoro mój wpis na jednym z portali wywołał tak wielkie zamieszanie, oznacza to tylko jedno, że jest problem, o którym się nie mówi, a jeśli ktoś zabiera głos to jest hejtowany. Głównie przez brak wiedzy osób komentujących, jak wszystko wygląda od środka" - pisze czterokrotny mistrz świata w rzucie młotem.

"Robert Lewandowski wielkim sportowcem jest, to nie podlega dyskusji, ale w światowym sporcie złoto olimpijskie jest Graalem dla sportowców! Nie da się realnie porównać sportowców w tak odmiennych sportach, który jest najlepszy, który zasługuje na tytuł najlepszego! Medale olimpijskie są w roku olimpijskim najlepszym wykładnikiem. Skoro w latach poprzednich, niedalekich, wygrywali mistrzowie olimpijscy, w latach olimpijskich trzy razy mieliśmy precedens: 2008 Kubica, 2012 Kowalczyk i w tym roku Robert!" - przypomina.

"Jak to porównać do złota w igrzyskach wywalczonego dla kraju? Skoro chcemy promować patriotyzm, wzorce itd, to co bardziej niż złoto olimpijskie się w to wpisuje? Jeżeli argumentem ma być globalność sportu i rozpoznawalność, to jak obronić ten argument przy zwycięstwach w plebiscycie Korzeniowskiego, Małysza, Kowalczyk, Stocha, Zmarzlika, Anity, czy wcześniej Nastuli lub Wrońskiego, o Renacie Mauer nie wspominając!" - wyjaśnia.

"Moim zdaniem trzecie złoto Anity powinno być docenione. Trzecie złoto z rzędu! Wow! Idąc czysto sportowo: 1. Anita 2. Tomala 3. Nowicki 4. sztafeta mieszana 4x400. Następnie srebrne medale i jeden z pięciu brązowych. Wszystkich pogodzić się nie da, ale nie można świadomie krzywdzić sportowców, którzy nie mają wpływu na to co dzieję się w kuluarach. Zamiast cieszyć się, że polski sport się rozwija i zdobywamy coraz więcej tytułów i medali, zabijamy konkretne dyscypliny takimi decyzjami" - twierdzi.

Klasa Anity Włodarczyk

Z większą klasą wyniki plebiscytu skomentowała ta, której one dotyczyły. "Mistrzowie w swoich dyscyplinach" - napisała Włodarczyk na Instagramie. "Kochani jeszcze raz dziękuję za oddane na mnie głosy. Byliście ze mną w Tokyo, byliście ze mną dzisiaj" - dodała.

RadioZET.pl/sport.fakt.pl