Zamknij

Ojciec poszedł na mecz z synem od razu po pracy w kopalni. Stał się sławny

31.10.2022 13:35

Michael McGuire po zakończeniu pracy musiał bardzo się spieszyć, bo obiecał synowi, że wybierze się z nim na mecz. Gdy kończył zmianę następnego dnia, witały go oklaski dziesiątek kolegów – górników. Wszystko dlatego, że internet obiegło zdjęcie, na którym widać, jak mieszkaniec Kentucky ubrany w strój roboczy siedzi na trybunach razem z synem Eastonem.

Ojciec poszedł na mecz z synem od razu po pracy w kopalni. Stał się sławny
fot. SCREEN/John Calipari

Michael McGuire, górnik z Kentucky, pojawił się w stroju roboczym na trybunach, bo obiecał synowi, że po raz pierwszy obejrzy na żywo mecz Kentucky Wildcats, amerykańskiej uniwersyteckiej drużyny koszykarskiej. 29-latek udał się na nie prosto z kopalni i w towarzystwie 3-letniego Eastona obserwował z blisko grę zawodników drużyny ze swojego miasta.

W trakcie spotkania McGuire przykuwał uwagę na tyle, że został sfotografowany, a jego zdjęcie szybko stało się sławne. Pomógł w tym trener Kentucky – John Calipari – który chciał zidentyfikować górnika, by móc osobiście zaprosić go na mecz na trybunę VIP, obiad, a także spotkanie z zawodnikami. 

Jak się okazało, Calipari był pod wrażeniem zachowania McGuire’a, bo sam wywodzi się z górniczej rodziny. Zdjęcie z udziałem górnika zaczęło krążyć po sieci, aż do momentu w którym górnika rozpoznała jego żona. "To mój mąż Michael i nasz syn Easton. Musiałam stworzyć nowe konto na Twitterze, bo straciłam dostęp do poprzedniego" – szczerze przyznała Mollie McGuire.

Co więcej, Michael McGuire nie wiedział o całym zamieszaniu, bo w momencie, w którym żona rozpoznała go na zdjęciu, on był pod ziemią i, co oczywiste, nie mógł odebrać od niej wiadomości. O tym, że 29-latek stał się sławny, poinformowali go koledzy. „Jedzie celebryta” – krzyczeli, bijąc brawo, gdy McGuire wyjeżdżał na powierzchnię po skończonej zmianie.

Do górnika z Kentucky dotarli dziennikarze The Athletic, którzy wypytali go o odczucia po tym, jak w ciągu jednego dnia stał się sławny. "Wiedzieć, że tyle ludzi mówi o mnie dobrze, to niezwykłe uczucie. Nigdy nie sądziłem, że będę rozmawiał przez telefon z trenerem Caliparim" - nie ukrywał McGuire.

RadioZET.pl/PAB