Zamknij

Obrzydliwa wypowiedź rosyjskiego sportowca. "To nie wojna, a misja ratunkowa"

27.02.2022 10:42

Viacheslav Barkov, rosyjski kombinator norweski w wywiadzie, którego udzielił w niedzielę tuż po biegu, nazwał wojnę na Ukrainie „misją ratunkową”. Pomimo sytuacji za naszą wschodnią granicą, zawodnicy z kraju rządzonego przez Putina startują bez przeszkód we wszystkich zawodach w sportach zimowych.

Obrzydliwa wypowiedź rosyjskiego sportowca. "To nie wojna, a misja ratunkowa"
fot. NRK/ screen

Viacheslav Barkov jest jednym z reprezentantów Rosji, który w niedzielę wystartował na drużynowych zawodach w fińskim Lahti. Kombinator norweski po biegu udzielił wywiadu, w którym został zapytany o to, jak czuje się sportowiec, który musi rywalizować pomimo wojny, którą Rosja wywołała Ukrainie.

- A co się tam dzieje? Gdzie jest wojna? Na Ukrainie to nie jest wojna, tylko operacja ratunkowa – stwierdził rosyjski sportowiec.

Wojna w Ukrainie. Rosyjski skoczek wspiera swój kraj

W sobotę sporym skandalem zakończyły się inne zawody – drużynowy konkurs w skokach narciarskich. Startowała tam także reprezentacja Rosji, a jeden z czterech zawodników – Jewgenij Klimov – pokazał do kamery specjalnie przygotowane rękawiczki z flagą i godłem Rosji.

- Nie widzieliśmy gestu, ale potem sprawdziliśmy transmisję. Jutro porozmawiamy z nim i z rosyjskim trenerem – powiedział portalowi Sport.pl dyrektor Pucharu Świata Sandro Pertile. Jedyną karą, którą FIS wymierzył Rosji za wojnę w Ukrainie, było odebranie jej praw do organizacji kilku konkursów, w tym Pucharu Świata Kobiet. 

loader