Toronto Raptors mistrzami ligi NBA, historyczny wyczyn zespołu

Maciej Walasek
14.06.2019 08:21
Toronto Raptors mistrzami ligi NBA, historyczny wyczyn zespołu
fot. PAP/EPA

Toronto Raptors po raz pierwszy w historii zdobyli mistrzostwo ligi NBA. W czwartek pokonali na wyjeździe broniących tytułu Golden State Warriors 114:110 i wygrali finałową rywalizację play-off 4-2.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Toronto Raptors mistrzami ligi NBA. Golden Warriors w finale grali po raz piąty z rzędu, co nie udało się żadnej ekipie od pamiętnej passy Boston Celtics, którzy o mistrzostwo walczyli przez kolejnych 10 lat (1957-66). W czterech poprzednich „Wojownicy” zawsze rywalizowali z Cleveland Cavaliers. Górą byli w 2015, 2017 i 2018 roku. Raptors w NBA występują od 1995 roku, a do finału udało im się dotrzeć po raz pierwszy.

Toronto z mistrzostwa w najważniejszych północnoamerykańskich ligach cieszy się po raz pierwszy od 1993 roku, kiedy drugi raz z rzędu triumfowali miejscowi baseballiści Blue Jays.

Zobacz także

Czwartkowe spotkanie było bardzo wyrównane; w jego trakcie żadnej z drużyn nie udało się osiągnąć dwucyfrowej przewagi. Warriors w grze utrzymywał przede wszystkim Klay Thompson. 29-letni strzelec trafiał niemal z każdej pozycji, a zatrzymała go dopiero kontuzja. Gdy do końca trzeciej kwarty pozostawało 2,22 min, przy lądowaniu po ataku na kosz uszkodził kolano.

Po dłuższej chwili podniósł się i udał do szatni. Zawrócił jednak, aby wykonać rzuty wolne, bo w akcji tej został sfaulowany przez Danny'ego Greena. Gdyby nie oddał rzutów, to nie mógłby wrócić do gry, nawet jeśli poczułby się lepiej.

Po ich trafieniu Thompson ponownie opuścił boisko i na parkiecie już się nie pojawił. Później kamery pokazały, jak wychodzi z hali, opierając się na kulach. Nie wiadomo jeszcze, czy uraz jest poważny, czy włodarze klubu nie chcieli ryzykować po ostatnich doświadczeniach z Kevinem Durantem, który w poprzednim meczu zerwał ścięgno Achillesa. Thompson uzyskał 30 punktów.

Toronto Raptors mistrzami NBA: Kosztowny przestój Warriors

Od tego momentu taktyka Raptors była prosta – w obronie skupić się na ostatniej gwieździe „Wojowników” Stephenie Currym. Gospodarze mimo problemów kadrowych jeszcze długo nieznacznie prowadzili lub remisowali, ale w końcu zdarzył im się dwuminutowy przestój w zdobywaniu punktów. Ekipa z Kanady w tym czasie uzyskała siedem i na trzy minuty przed ostatnią syreną wygrywali 106:101.

Warriors w obronie grali jeszcze zacieklej i mogli wygrać. Gdy na zegarze pozostawało 9,6 s, przegrywali tylko 110:111 i mieli piłkę. To jednak nie był dzień Curry'ego, który spudłował zza łuku. Łącznie zdobył 21 pkt, trafiając tylko sześć z 17 rzutów z gry.

Siła Raptors rozłożona była na większą liczbę koszykarzy. Kyle Lowry miał 26 pkt i 10 asyst, Pascal Siakam – 26 pkt i 10 zbiórek, a MVP finałów Kawhi Leonard i rezerwowy Fred VanVleet po 22 pkt.

27-letni Leonard w finałowych potyczkach uzyskiwał średnio 28,5 pkt. Ich najbardziej wartościowym zawodnikiem został po raz drugi. Poprzednio wyróżniono go w ten sposób w 2014 roku, gdy bronił barw San Antonio Spurs. Jest dopiero trzecim koszykarzem w historii, który sztuki tej dokonał w dwóch klubach. Poprzedni to Kareem Abdul-Jabbar (Milwaukee Bucks i Los Angeles Lakers) oraz LeBron James (Miami Heat i Cleveland Cavaliers).

Wynik czwartkowego meczu finału koszykarskiej ligi NBA:

Golden State Warriors – Toronto Raptors 110:114

(Raptors rywalizację play-off do czterech zwycięstw wygrali 4-2).

RadioZET.pl/PAP/MW