Zamknij

Nie żyje legendarny sportowiec. Zmarł po walce z chorobą w wieku 65 lat

Maciej Walasek
15.04.2022 19:34
Mike Bossy nie żyje
fot. Shutterstock

Mike Bossy nie żyje. Informację o jego śmierci przekazał w piątek jego dawny klub New York Islander. Bossy był legendą drużyny i członkiem Galerii Sław ligi NHL. Od wielu miesięcy zmagał się z rakiem płuc, a od kilku tygodni był pod opieką paliatywną. Miał 65 lat.

Mike Bossy przez całą swoją karierę w NHL pozostał wierny jednej drużynie - Islanders. W barwach zespołu rozegrał 752 meczów, w których zdobył 1126 punktów (573 bramki, 553 asysty). Czterokrotnie sięgnął z nią po Puchar Stanleya (1980-83).

- New York Islanders opłakują stratę Mike'a Bossy'ego, ikony nie tylko na Long Island, ale w całym hokejowym świecie – oświadczył prezes i dyrektor generalny "Wyspiarzy" Lou Lamoriello.

W październiku ubiegłego roku Bossy ogłosił, że zdiagnozowano u niego raka płuc. Choroba zmusiła go do rezygnacji z pracy analityka w kanadyjsko-francuskim kanale sportowym TVA Sports.

Rak płuc to cichy zabójca. Chcesz go uniknąć? Rzuć palenie i badaj się regularnie

Mike Bossy nie żyje

Bossy w 1978 roku przyznano Calder Memorial Trophy w 1978 roku, czyli nagrodę dla najlepszego debiutanta NHL. Cztery lata później sięgnął po Conn Smythe Trophy dla najbardziej wartościowego gracza fazy play-off. Był także trzykrotnym laureatem Lady Byng Memorial Trophy (1982-83, 1983-84, 1985-86). Trofeum po każdym sezonie przyznawane jest w dowód sportowej postawy połączonej z wysokimi umiejętnościami gry.

"NHL opłakuje odejście Mike'a Bossy'ego, dynamicznego skrzydłowego, którego sprawność w strzelaniu bramek podczas niezwykłej dziesięcioletniej kariery plasuje się pod każdym względem wśród jednych z najlepszych w historii NHL" - czytamy na oficjalnym profilu ligi NHL.

Przewlekła kontuzja pleców zmusiła Bossy'ego do przejścia na sportową emeryturę po sezonie 1986/87. Jego nazwisko zostało umieszczone w Hockey Hall of Fame w 1991 roku.

RadioZET.pl/PAP