Tragiczny wypadek na treningu. Nie żyje 20-letnia gimnastyczka

13.11.2019 10:15
Melanie Coleman nie żyje
fot. Twitter

Melanie Coleman nie żyje. 20-letnia gimnastyczka na jednym z treningów uszkodziła rdzeń kręgowy, a dwa dni później zmarła w szpitalu. "Przedziwny, tragiczny wypadek" - napisał wujek Melanie w oświadczeniu.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Coleman była studentką pielęgniarstwa na Uniwersytecie Stanowym Południowego Connecticut oraz instruktorem w akademickiej drużynie w Scholastic All-American Association Collegiate Gymnastics. Osiągnęła najwyższy "10" stopień w kategorii juniorów.

Melanie Coleman nie żyje

Do tragicznego wypadku doszło w piątek 8 listopada. Melanie trenowała na poręczach asymetrycznych. W pewnym momencie z dużej wysokości spadła na ziemię i uszkodziła rdzeń kręgowy. Lekarze przez dwa dni walczyli o jej życie. Niestety tę walkę przegrali.

- Jesteśmy załamani i oszołomieni śmiercią Melanie. Była niesamowicie pracowitą i miłą młodą kobietą - powiedziała Mary Fredericks, trenerka 20-latki.

Rodzina Melanie Coleman przekazała jej organy do przeszczepów. "Jesteśmy przekonani, że jej duch, śmiech i humor będą żyć w tych, którzy ją najbardziej kochali oraz w tych, którym uratowała życie" - napisał wujek zmarłej gimnastyczki.

RadioZET.pl/nypost.com/Sportowe Fakty/Fakt