Zamknij

Płonie hotel, w którym był Mateusz Borek. "Ludzie uciekają przed śmiercią"

29.07.2021 15:37
Mateusz Borek - pożar w Bodrum
fot. Twitter/Mateusz Borek/screen

Mateusz Borek przeżył na swoich wakacjach w tureckim Bodrum istne piekło. Hotel, w którym przebywał dziennikarz sportowy, zajął się ogniem od pobliskiego lasu. - Czegoś takiego jeszcze w życiu nie widziałem - relacjonował Borek.

Mateusz Borek poinformował o pożarze lasu i hotelu w Bodrum za pomocą swojego konta na Twitterze. Słynny dziennikarz sportowy dołączył do posta krótki materiał wideo, na którym widać, jak odpływa łodzią motorową z dala od gigantycznej smugi dymu wydobywającej się z lądu.

- Nie ma mocnych na żywioł. Setki ludzi ucieka z plaży w Bodrum. Płonie las. Ogień zajął hotel. Ludzie na łodziach przedostają się na drugą stronę. Jak macie znajomych w Bodrum, dzwońcie i bijcie na alarm. My już jesteśmy bezpieczni na drugim brzegu - relacjonował Borek. W materiale wideo dodał, że "ludzie uciekali przed śmiercią".

Mateusz Borek i pożar w Bodrum. "Ludzie uciekają przed śmiercią"

Bodrum to miejscowość w Turcji, leżąca na jej południowo-zachodnim skraju. Pożary w tym kraju wybuchły już w środę w okolicach Manavgat w pobliżu Antalyi. W ich wyniku zginęły trzy osoby. Niewykluczone, że wobec silnych wiatrów i wysokiej temperatury panujących obecnie w Turcji, ogień przeniósł się aż do Bodrum, w którym przebywał Mateusz Borek.

Przyczyny wybuchu pożaru na razie nie są znane. Jedną z przyjętych przez policję wersji jest celowe podpalenie. - Pożar rozpoczął się w czterech różnych miejscach, co wskazuje, że mogło to nie być przypadkowe zjawisko. W tej chwili nie posiadamy jednak dokładnych informacji - komentował Muhittin Bocek, burmistrz Antalyi.

RadioZET.pl