Kobe Bryant przed śmiercią zawarł umowę z żoną. Chodziło o latanie

28.01.2020 12:47
Bryant z żoną miał umowę w kwesti latania
fot. Kobe Bryant/Instagram

Kobe Bryant zginął w katastrofie helikoptera w Calabasas w stanie Kalifornia. Na pokładzie śmigłowca nie było żony 41-latka, Vanessy. Jak się okazało legendarny koszykarz zawarł specjalną umowę, że nie będą latać razem.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku  

Kobe Bryant w pewnym momencie zamienił przemieszczanie się drogą lądową na podróżowanie w powietrzu. Jak podkreślał sam 41-latek, nie chciał tracić czasu stojąc w korkach, lecz jak najwięcej poświęcać najbliższym.

- Musiałem wymyślić sposób, w którym mógłbym nadal trenować i skupiać się na rzemiośle, jednak nie narażając przy tym czasu rodzinnego. Spojrzałem wtedy na helikoptery, które pozwalały mi wrócić do domu w 15 minut i wtedy się zaczęło – mówił w 2018 roku Bryant w wywiadzie z Alexem Rodriguezem.

Śmierć Bryanta: Ujawniono ostatni komunikat pilota

Okazuje się, że po podjęciu decyzji o zmianie środka transportu, legendarny sportowiec zawarł specjalną umowę ze swoją żoną.

- On i Vanessa mieli umowę, że nigdy nie będą latać razem helikopterem – zdradziło źródło dla portalu people.com.

Kobe Bryant zginął w katastrofie helikoptera w kalifornijskim Calabasas, wraz z ośmioma innymi osobami. Miał 41 lat. Wśród ofiar była jego 13-letnia córka, Gianna.

TO RÓWNIEŻ CIĘ ZAINTERESUJE:

RadioZET.pl/people.com, onet.pl, PAP