Znany trener personalny skatował swoją dziewczynę? [ZDJĘCIA]

Krzysztof Sobczak
09.04.2018 16:53
Katarzyna Dziedzic pobita
fot. Instagram/Katarzyna Dziedzic

Komenda Miejska Policji w Gdańsku poinformowała o zatrzymaniu 36-letniego Miłosza P. Znany w Trójmieście trener personalny, a także instruktor krav magi jest podejrzewany o pobicie swojej dziewczyny, 26-letniej instruktorki samoobrony, Katarzyny Dziedzic.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Do zdarzenia doszło w sobotę wieczorem po tym, jak dziewczyna przeczytała SMS-y w telefonie swojego partnera. Wówczas - jak opisywała poszkodowana - mężczyzna rzucił się na nią.

Zobacz także

"Zauważył, co robię i rzucił się na mnie… Zaczęłam uciekać, dobiegłam do łazienki, ale nie zdążyłam już zamknąć za sobą drzwi. I wtedy wiedziałam, że on mnie zatłucze. (...) Prawda jest taka, że tkwiłam w związku z osobą, która znęcała się nade mną psychicznie. Dochodziły do mnie głosy, że znęcał się nad byłą żoną i innymi partnerkami. Ale nie chciałam o tym myśleć, bo byłam zakochana" - powiedziała Dziedzic w rozmowie z wp.pl.

Wcześniej jej wyznanie opublikowano na Instagramie na profilu "prawda__". Tam też ukazały się zdjęcia pobitej dziewczyny, które jednak zostały usunięte.

Katarzyna Dziedzic
fot. Instagram

Miłosz P. zatrzymany

W poniedziałek policja poinformowała o zatrzymaniu Miłosza P.

"Policjanci z komisariatu na Przymorzu po uzyskaniu informacji o pobiciu swojej partnerki, zatrzymali 36-letniego mężczyznę. Mężczyzna dzisiaj usłyszy zarzut uszkodzenia ciała, a policjanci doprowadzą go do prokuratora z wnioskiem o zastosowanie wobec niego policyjnego dozoru, zakazu zbliżania się oraz kontaktowania się z pokrzywdzoną . Za to przestępstwo może grozić do dwóch lat pozbawienia wolności" - czytamy w komunikacie Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku. 

Katarzyna Dziedzic pobita

Na pobicie Katarzyny Dziedzic zareagowali m.in. pięściarze.

"Nie mieści mi się w głowie, że można podnieść rękę na kobietę. Nie chcę nawet myśleć co trzeba mieć w sobie, by aż tak skrzywdzić osobę, którą rzekomo się kocha" - napisał Przemysław Opalach, który spotkał się z poszkodowaną kobietą.

Katarzyna Dziedzic za pośrednictwem InstaStory podziękowała za wszystkie głosy wsparcia i jeszcze raz wyraziła nadzieję, że jej historia pomoże innym prześladowanym kobietom w podjęciu decyzji o odejściu od swojego oprawcy.

RadioZET.pl/wp.pl/KMP w Gdańsku/KS