Zamknij

Pokaz hańby. Mistrz olimpijski zorganizował wiec poparcia dla Putina

10.04.2022 15:03
Jewgienij Pluszczenko zorganizował wiec poparcia dla Putina
fot. MIGUEL MEDINA/AFP/East News

Miał być pokaz łyżwiarstwa figurowego, był wiec poparcia dla zbrodniczych działań Władimira Putina. Wszystko z inicjatywy mistrza olimpijskiego i legendy tej dyscypliny sportu Jewgienija Pluszczenki. Nawet zaproszeni przez niego goście chcieli zbojkotować to wydarzenie.

Jewgienij Pluszczenko jest legendą łyżwiarstwa figurowego. W 2006 roku został mistrzem olimpijskim w rywalizacji solistów, a osiem lat później wraz z koleżankami i kolegami kadry sięgnął po złoto w drużynie. Na początku XXI wieku trzy razy zdobywał mistrzostwo świata, a w latach 2000-2012 aż siedem razy triumfował w mistrzostwach Europy.

40-latek wybitnym sportowcem był, ale obecnie mówi się o nim jedynie w negatywnym kontekście. Pluszczenko nie ukrywa swojego poparcia dla Władimira Putina i nie tylko nie potępił działań rosyjskiego dyktatora, który od 24 lutego prowadzi wojnę w Ukrainie i za sprawą swoich wojsk morduje ludność cywilną, lecz organizuje mu wiece poparcia. W swoich widowiskach pod nazwą Union of Champions otwarcie wspiera Putina i jednocześnie przekonuje, że rosyjscy sportowcy zostali niesłusznie wykluczeni z międzynarodowej rywalizacji. W sobotę odbyło się kolejne widowisko z tej serii, tym razem w mieście Tuła.

Pluszczenko zorganizował wiec poparcia Putina

W Pałacu Lodowym w Tule pojawili się m.in. Michaił Kolada, Jelizawieta Tuktamyszewa, Adelina Sotnikowa czy Alona Kostornoj. To miała być impreza sportowa, a już na wstępnie przerodziła się w propagandowy wiec. Rozpoczął go lokalny polityk Nikołaj Worobiew. -  Rosja jest zawsze zjednoczona. Dziś, bardziej niż kiedykolwiek, ważne jest, aby być razem, wspierając naszą ojczyznę, naszego prezydenta, wszystkich tych, którzy ryzykują życiem, by podać pomocną dłoń ludziom w strasznych kłopotach. Dziś nasi sportowcy zorganizowali wydarzenie, które przypomni wszystkim o sile i wielkości Rosji, o jedności naszego narodu - mówił działacz. Wydarzenie promowało hasło "Za świat! Za Rosję! Za przyszłość!" [litera "Z" jest symbolem wojsk rosyjskich w Ukrainie - red.]. Uczestnicy założyli koszulki z napisem "Nas nie dogoniat".

Ze sportem nie miało to wiele wspólnego i - co ciekawe - część z zaproszonych gości po przemowach nie chciała wyjść na lód! Przedsięwzięcie rozpoczęło się z 40-minutowym opóźnieniem. Z wyjazdu zrezygnował m.in. wicemistrz olimpijski z Pjongczangu Michaił Kolada.

Protesty łyżwiarzy na imprezie Pluszczenki

W rolę mediatora wcielił się Aleksander Kogan, dyrektor generalny Rosyjskiej Federacji Łyżwiarstwa Figurowego. Czym przekonał sportowców? Groźbą, prośbą? Tego nie wiadomo. Pewne jest, że część zawodników poczuła się oszukana przez Pluszczenkę, o czym w mediach społecznościowych pisała Jelizawieta Tuktamyszewa, mistrzyni świata w gronie solistek z 2015 roku.

"Naprawdę chciałam uwierzyć, że sport jest poza polityką, ale dziś było zupełnie inaczej. Uwielbiam łyżwiarstwo figurowe, szczerze kocham to, co robię - żyję tym. Chcę brać udział w zawodach, chcę jeździć na łyżwach, chcę przygotowywać nowe programy, chcę brać udział w pokazach. Ale nie chcę, aby występy sportowców stały się sposobem manipulacji i perswazji. Jestem całkowicie zdezorientowana" - czytamy na jej profilu na Instagramie.

Imprezy z cyklu Union of Champions odbędą się łącznie w 15 rosyjskich miastach. Pluszczenko chce nawet pojawić się ze swoim widowiskiem w okupowanym przez Rosjan ukraińskim Donbasie.

RadioZET.pl/sport.pl/live-feeds.com