Zamknij

Olimpijczyk brutalnie pobity w centrum miasta. Pokazał drastyczne zdjęcia

15.08.2021 11:30
Jack Woolley brutalnie pobity
fot. Jack Woolley/Instagram

Jack Woolley, olimpijczyk z Irlandii specjalizujący się w taekwondo, padł ofiarą ataku grupy agresywnych mężczyzn i kobiet. 23-latek opublikował w sieci drastyczne zdjęcia. "Mam szczęście, że to się tak skończyło, bo słyszałem, że jedna z ofiar ataku zmarła po dźgnięciu nożem" - napisał.

  • Jack Woolley, reprezentant Irlandii w taekwondo, został brutalnie pobity w Dublinie
  • 23-latek trafił do szpitala, gdzie będzie musiał poddać się operacji jamy ustnej
  • Niewiele wiadomo o przyczynach agresji grupy młodych ludzi

Jack Woolley reprezentował Irlandię na igrzyskach olimpijskich w Tokio. Zawodnik startujący w kategorii do 58 kg przegrał na otwarcie rywalizacji w taekwondo z Argentyńczykiem Lucasem Guzmanem 19:22 i szybko pożegnał się z imprezą. Niestety powrót do kraju nie okazał się dla niego szczęśliwy, gdyż w nocy z piątku na sobotę padł ofiarą brutalnego ataku.

Na opublikowanych zdjęciach widać uśmiechniętego sportowca, który - jak sam pisał - "2 minuty później" siedział zakrwawiony na ulicy. Na Instagramie pokazał też zdjęcia ze szpitala, jednak ze względu na drastyczność administratorzy tego medium zablokowali treść.

Jack Woolley pobity w Dublinie [ZDJĘCIA]

"W piątek wieczorem poszedłem na kolację z moim przyjacielem, a następnie do baru na kilka drinków. Wracając wzdłuż rzeki Liffey, grupka 8-12 mężczyzn i kobiet w wieku około 20 lat zaczęła atakować ludzi na promenadzie. Niestety padłem ofiarą tych przypadkowych ataków" - napisał 23-latek na Facebooku.

"Na szczęście udało mi się zadzwonić po karetkę i zachować przytomność. Pomogli też moi przyjaciele. Cieszę się, że obaj są zdrowi i bezpieczni. Mam szczęście, że to się tak skończyło, bo słyszałem, że jedna z ofiar ataku zmarła po dźgnięciu nożem. Obecnie czekam w szpitalu na operację jamy ustnej. Jeszcze raz dziękuje wszystkim za wsparcie i miłe wiadomości. Mam nadzieję na szybki powrót do zdrowia. To było kilka ciężkich miesięcy. Co za dzień" - dodał. Policja nie potwierdziła informacji o śmierci jednego z uczestników zajścia.

Niewiele też wiadomo o przyczynach szaleńczego ataku. Woolley jest zdeklarowanym gejem, ale z opisu zdarzenia wynika, że agresywna grupa obrała sobie za cel przypadkowe osoby.

Jack Woolley
fot. Jack Woolley/Facebook

RadioZET.pl/sport.pl