Zamknij

17-letni kolarz zderzył się z ciężarówką. Zginął na miejscu

24.02.2021 17:27
Giuseppe Milone nie żyje
fot. Vincenzo Nibali/Instagram

Giuseppe Milone nie żyje. 17-letni włoski kolarz, należący do grupy założonej przez słynnego Vincenzo Nibaliego, zderzył się z ciężarówką podczas treningu i zginął na miejscu.

  • Giuseppe Milone nie żyje
  • 17-letni kolarz zderzył się z ciężarówką i pomimo podjętej reanimacji nie udało się go uratować; zginął na miejscu
  • Zawodnika pożegnał jeden z najwybitniejszych kolarzy w historii Vincenzo Nibali

Giuseppe Milone był najmłodszym zdobywcą tytułu "Króla Etny". Otrzymuje go kolarz, który sześcioma różnymi drogami najszybciej dostanie się na szczyt wulkanu. Trasa liczy nieco ponad 205 kilometrów i ma 7000 m przewyższenia. Niestety w środę jego dobrze zapowiadająca się kariera została brutalnie przerwana.

Włoskie media informują o tragicznym wypadku, do którego doszło w Gualtieri Sicaminò na Sycylii w prowincji Mesyna. Podczas treningu Milone zderzył się z ciężarówką i zginął na miejscu. "Gazzetta del Sud" donosi, że młody kolarz jechał ze słuchawkami w uszach, przez co mógł nie słyszeć zbliżającego się pojazdu.

Giuseppe Milone nie żyje. Żegna go Vincenzo Nibali

Giuseppe Milone należał do juniorskiej grupy kolarskiej Team Nibali, założonej przez jednego z najwybitniejszych kolarzy w historii, zwycięzcę Giro d'Italia (2013, 2016), Tour de France (2014) i Vuelta Espana (2010), Vincenzo Nibaliego. 36-latek pożegnał swojego młodszego kolegę po fachu.

"Teraz jest czas na ciszę, wszystko inne jest zbyteczne. Przerwane życie tak młodego człowieka niesie za sobą ogrom bólu, którego nie są w stanie wyrazić żadne słowa" - napisał Nibali w mediach społecznościowych.

RadioZET.pl/naszosie.pl