Formuła 1: Williams kompletnie zawodzi. "Wyglądaliśmy jak idioci"

Andreas Nicolaides
09.04.2018 15:37
Williams
fot. PAP/EPA

Po drugim w sezonie Formuły 1 wyścigu Grand Prix rozegranym w niedzielę na torze Sakhir w Bahrajnie kierowca Williamsa Rosjanin Siergiej Sirotkin krytycznie ocenił start swojego teamu. - Z zewnątrz wyglądaliśmy jak idioci, to oczywiste - powiedział.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Sirotkin i drugi w ekipie Kanadyjczyk Lance Stroll do mety dojechali na dwóch ostatnich miejscach, dopiero po karach nałożonych przez zespół komisarzy sportowych na Meksykanina Sergio Pereza (Force India) i zawodnika z Nowej Zelandii Brendona Hartleya (Toro Rosso), zostali sklasyfikowani na czternastym i piętnastym miejscu.

Formuła 1. GP Bahrajnu: Williams wciąż bez punktu

To i tak teamowi nic nie dało, Williams nadal pozostaje jedynym, który dotychczas nie zdobył ani jednego punktu.

- Nie czuję się dobrze po tak trudnym weekendzie. Dla kogoś, kto patrzył z zewnątrz, wyglądaliśmy jak idioci, to oczywiste. Szukanie w tym jakichkolwiek pozytywów może brzmieć dziwnie, ale znajduję takie - powiedział Sirotkin.

Pozytywy - to zdaniem Rosjanina, który debiutuje w Formule 1 - fakt, że zespół stara się w miarę swoich możliwości dobrze pracować.

- Wyniki wyścigu są złe, gorsze niż w kwalifikacjach. Ale o tym trzeba już zapomnieć... Dobrą rzeczą jest to, że w pewnym sensie więcej już rozumiemy i nawet, jeśli sytuacja jeszcze bardziej się pogorszy, będziemy wiedzieć, co jest tego powodem - uważa Rosjanin, który w "walce" o fotel kierowcy w zespole dzięki znacznie wyższemu budżetowi pokonał Roberta Kubicę.

- Sam projekt samochodu jest dobry, dlatego niespodzianką dla nas jest to, że nie osiągamy wyników, które chcemy mieć - zaznaczył w wywiadzie dla jednego z portali motoryzacyjnych.

Siergiej Sirotkin krytycznie o zespole Williamsa

Zaskoczony słabymi wynikami jest także Paddy Lowe, dyrektor techniczny zespołu.

- Trzeba wiele rzeczy poddać analizie, po dwóch startach mamy już więcej danych. Zobaczymy, czy uda się wiele rzeczy poprawić przez kilka dni przed startem w Chinach. Ale nic nie można obiecać. Gdybyśmy znali odpowiedzi na wszystkie pytania, nie bylibyśmy w tej sytuacji. Musimy zachować spokój - zadeklarował Lowe.

Trzecia runda mistrzostw świata F1 - wyścig o Grand Prix Chin na torze w Szanghaju odbędzie się 15 kwietnia.

RadioZET.pl/PAP/AN