Niki Lauda po operacji przeszczepu płuc. Lekarz: Był bliski śmierci

Maciej Walasek
04.08.2018 11:10
Niki Lauda
fot. Mercedes-AMG Petronas Motorsport/Facebook

Niki Lauda przeszedł operację przeszczepu płuc w wiedeńskim szpitalu. Stan Austriaka stale się poprawia. Jednak lekarz uczestniczący w zabiegu ujawnił, że bez transplantacji 69-latek zmarłby w przeciągu kilku dni.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Wszystko zaczęło się zachorowania na grypę. Lauda jednak zlekceważył chorobę, a w ciągu najbliższych dni jego stan się pogorszył. Trzykrotny mistrz świata trafił do szpitala, a lekarze natychmiast uznali, że konieczny jest przeszczep płuca. Gdyby nie reakcja medyków, najprawdopodobniej 69-latek zmarłby w najbliższym czasie.

- Wszystko idzie w dobrym kierunku i jesteśmy bardzo zadowoleni – powiedział Walter Klepetko.

Zobacz także

Lekarz dodał, że po takim zabiegu pacjenci dochodzą do siebie w ciągu trzech tygodni. Jednak z powodu zaawansowanego wieku Laudy, ten czas znacznie się przedłuży.

- Świat zna Nikiego, jako legendę Formuły 1, która posiada niewiarygodną siłę i odporność. Dla nas wszystkich on jest w Mercedesie naszym przewodnikiem, mentorem i przyjacielem. Tęskniliśmy za nim w Hockenheim oraz na Węgrzech i nie możemy doczekać się, gdy znów będzie z nami. Jestem pewien, że on wkrótce powie wszystkim pielęgniarkom i lekarzom, że ma już dość pobytu w szpitalu – powiedział Toto Wolff, szef Mercedesa.

-Życzymy ci bezpiecznego i szybkiego powrotu do zdrowia. Jednocześnie, przesyłamy całą pozytywną energię dla ciebie i twojej rodziny. Nasze myśli są teraz z wami wszystkimi. Tęsknię za tobą, mój przyjacielu – zakończył Wolff.

RadioZET.pl/onet.pl/MW