Zamknij

Medalista olimpijski strzelił sobie w głowę. W tle depresja i zazdrość

05.10.2022 13:47

Florin Zalomir, jedna z największych legend szermierki w Rumunii, został znaleziony martwy z raną postrzałową głowy w swoim domu w Otopeni. Według lokalnych mediów 41-letni sportowiec popełnił samobójstwo. Od lat cierpiał na depresję.

Florin Zalomir nie żyje
fot. Federatia Romana de Scrima/Facebook

Florin Zalomir wszystkie swoje sukcesy osiągał z kolegami z szermierczej drużyny. W 2006 roku w Izmirze zdobył złoty medal mistrzostw Europy, trzy lata później w Antalyi wywalczył tytuł mistrza świata, a w 2012 roku stanął na drugim stopniu olimpijskiego podium w Londynie. Niestety w poniedziałek 3 października - jak wynika z informacji medialnych - odebrał sobie życie strzałem w głowę.

"Rumuńska Federacja Szermierki ze smutkiem i bólem przyjęła tragiczną informację o śmierci mistrza świata i Europy, wicemistrza olimpijskiego w szabli, Florina Zalomira. Koledzy, trenerzy, uczniowie i przyjaciele są przerażeni i zszokowani tym, jak Zalo zdecydował się nas opuścić. Niech Bóg mu wybaczy" - napisano w komunikacie na Facebooku.

Florin Zalomir nie żyje

Po zakończeniu kariery Zalomir został policjantem. W związku z wykonywanym zawodem regularnie przechodził badania, a ostatnio został odesłany na terapię ze względu na pogłębiającą się depresję. Odmówił. Miał legalny dostęp do broni.

Zdaniem rumuńskich mediów, m.in. portalu adevarul.ro, wpływ na rozwój choroby miała pandemia oraz przesunięcie do walki ze skutkami COVID-19, co nie pozwalało mu na podjęcie pracy szkoleniowej z młodzieżą oraz przygotowanie do igrzysk olimpijskich w Tokio. 41-latek zamierzał bowiem wznowić karierę i jeszcze raz powalczyć o kwalifikację na najważniejszą imprezę czterolecia. Do tego doszła chorobliwa zazdrość o drugą żonę, którą niedawno poślubił.

RadioZET.pl/adevarul.ro/Federatia Romana de Scrima