Fernando Alonso miał poważny wypadek. Samochód Hiszpana kompletnie rozbity [WIDEO]

Maciej Walasek
16.05.2019 11:29
wypadek Fernando Alonso
fot. kadr z wideo

Fernando Alonso miał strasznie wyglądający wypadek w  treningu przed wyścigiem Indianapolis 500. Dwukrotny mistrz świata Formuły 1 stracił panowanie nad samochodem i zderzył się z bandą przy ogromnej prędkości. Na szczęście Hiszpanowi nic się nie stało.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Fernando Alonso, który postanowił zrobić sobie przerwę od Formuły 1, rozpoczął starty w innej znanej serii IndyCar. Przed rywalizacją w słynnym wyścigu Indianapolis 500, były zawodnik McLarena wziął udział w sesji treningowej na amerykańskim torze. W pewnym momencie dwukrotny mistrz świata F1 stracił panowanie nad autem i po chwili z ogromną prędkością uderzył w bandę.

- To była kwestia podsterowności samochodu. Popuściłem pedał gazu w tym zakręcie, ale na nic się to zdało. Straciłem docisk przodu, ściana była zbyt blisko, a ja zbliżałem się do niej za szybko. Kosztowało nas to trochę czasu, więc chciałbym przeprosić zespół- powiedział Hiszpan w rozmowie z NBC.

Po wypadku na miejscu szybko zjawiła się ekipa odpowiedzialna za bezpieczeństwo na torze. Alonso opuścił samochód o własnych siłach. Na szczęście dwukrotny mistrz świata F1 nie odniósł żadnych obrażeń.

Fernando Alonso bliski zdobycia potrójnej korony

37-latek jest bliski zdobycia potrójnej korony tj. nieoficjalnego osiągnięcia w postaci trzech wygranych wyścigów: 24-godzinnego Le Mans, Grand Prix Monako F1 oraz Indianapolis 500. Hiszpański zawodnik ma na swoim koncie zrealizowane już dwa pierwsze cele. Jeżeli uda mu się wygrać Indianapolis 500 powtórzy osiągnięcie Graham Hilla.

RadioZET.pl/YouTube/MW