Tragiczna śmierć w Himalajach. Znany wspinacz spadł z ponad 700 metrów

22.10.2019 20:03
Felipe Valverde
fot. Twitter

Felipe Valverde nie żyje. Himalaista zginął podczas schodzenia ze szczytu Chuki Mago w Nepalu. Spadł z wysokości ponad 700 metrów. Jego partnera, Davida Suelę, udało się uratować.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Chuka Mago to szczyt pasma górskiego Chukima Go w Himalajach. Po zdobyciu tego liczącego 6257 m n.p.m. wzniesienia, Felipe Valverde i David Suela rozpoczęli etap schodzenia. To właśnie wówczas doszło do tragicznego wydarzenia. Linka Valverde rozwiązała się, a Hiszpan spadł z ponad 700 metrów.

Felipe Valverde nie żyje. Himalaista zginął podczas zejścia ze szczytu

Jego partner utknął na wysokości około 6000 m n.p.m. Po wielu próbach wspinaczowi ostatecznie udało się skontaktować z inną hiszpańską wyprawą i poprosić ją o pomoc.

Akcją ratowników koordynował Alex Txikon. Z pomocą himalaiście przyszli Mikel Zabalza oraz Sonia Casas. Mimo fatalnej pogody, koniec końców udało się uratować Suelę z pomocą liny wypuszczonej z helikoptera.

Po zakończeniu całej akcji okazało się obaj wspinacze przebywali na Chukima Go nielegalnie. Departament Turystyki Nepalu poinformował, że zarówno Suela jak i jego zmarły partner nie uzyskali wcześniejszego pozwolenia na wspinaczkę.

Dopóki sprawa nie zostanie rozwiązana, paszport Hiszpana został zatrzymany, a wszystko wskazuje na to, że, mimo tragedii jego partnera, władze Nepalu wszczną postępowanie wobec Davida Sueli.

RadioZET.pl/sportowefakty.wp.pl