Fatalne wieści dla kibiców. Powrót na trybuny dopiero w przyszłym roku?

Maciej Walasek
23.03.2020 08:20
Kibice wrócą na trybuny dopiero za rok?

Niemiecki wirusolog Christian Drosten uważa, że kibice na trybuny będą mogli wrócić dopiero w przyszłym roku. - Ale nawet to jest optymistyczną prognozą. Jeśli wrócimy do rywalizacji sportowej, to raczej bez publiczności - powiedział w wywiadzie dla gazety "Stern".

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Powodem jest szerzący się na świecie koronawirus, który z ogromną siłą zaatakował Europę i spowodował "zamrożenie" sportu. Rozgrywki wszystkich najważniejszych lig są zawieszone, nie rozgrywane są kwalifikacje olimpijskie, nie odbywają się wyścigi, mityngi, zawody.

- Sport, jaki znaliśmy wcześniej, nie wróci zbyt szybko. Kibice na trybunach pojawią się najwcześniej za rok, a i to jest scenariuszem optymistycznym. Bardziej prawdopodobne jest ograniczenie liczby widzów lub rozgrywki bez udziału publiczności - powiedział Drosten.

Jego zdanie podziela inny wirusolog Alexander Kekule: "Uważam, że niemożliwe jest rozgrywanie w tym roku jakichkolwiek dużych wydarzeń. Wykluczony jest udział widzów - także w trakcie igrzysk, jeśli się w ogóle odbędą".

Zaapelował też do MKOl o rozważne podejmowanie decyzji. - Nie ma lepszego środowiska do rozwoju wirusa niż właśnie takie wydarzenia jak igrzyska. Ich rozgrywanie w tym roku uważam za nieodpowiedzialne - powiedział.

Jego zdaniem w tym roku nie wrócą też ligi, czy inne "regularne wydarzenia sportowe".

- To przy obecnym rozszerzaniu pandemii jest po prostu niemożliwe, ponieważ jej wygaśnięcie będzie trwać kilka miesięcy, a obecnie nie ma nawet mowy o takim zjawisku. Jesteśmy cały czas w bardzo zaawansowanej fazie wzrostu zachorowań - zaznaczył.

Koronawirus rozprzestrzenia się po całym świecie. Obecnie zanotowano już ponad 340 tys. zachorowań i ok. 14,5 tys. zgonów.

Koronawirus w Polsce – najnowsze dane, co trzeba wiedzieć?

RadioZET.pl/PAP