Brudna gra Felipe Massy. Kierowca Williamsa atakuje Kubicę

Krzysztof Sobczak
25.10.2017 18:36
Felipe Massa
fot. Reporter/EastNews

Felipe Massa chwyta się wszystkich sposobów, by utrzymać fotel drugiego kierowcy w teamie Williamsa na sezon 2018. Brazylijczyk po raz kolejny skrytykował swoich konkurentów, w tym Roberta Kubicę.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Massa jest jednym z czterech kandydatów, których brytyjska stajnia rozpatruje na przyszły rok. W tym gronie są jeszcze broniący barw Saubera Pascal Wehrlein, rezerwowy kierowca Williamsa Paul di Resta oraz Robert Kubica, który nie ścigał się w królowej motorsportu od sześciu lat i walczy o powrót na tor. Zdaniem wielu mediów, walka o jedno miejsce w bolidzie rozstrzygnie się pomiędzy Wehrleinem a Kubicą.

Zobacz także

Tymczasem Brazylijczyk od kilku tygodni prowadzi kampanię medialną obliczoną na zdyskredytowanie rywali. - To frustrujące, że zespół próbuje pójść w innym kierunku niż utrzymanie obecnego składu kierowców. To może się źle skończyć dla Williamsa - mówił niedawno Massa na łamach "Motorposrtu". Zasugerował przy tym, że Williams być może nie będzie patrzył jedynie na umiejętności, ale też na... PR. Zatrudnienie Kubicy sprawiłoby, że Williams znalazłby się w centrum zainteresowania wszystkich mediów.

W innym wywiadzie, dla "GP Gazzette", 36-latek personalnie zaatakował Kubicę. - Nie mam pojęcia, jak on jeździ. Szczerze mówiąc nie potrafię robić tego, co on, czyli prowadzić tylko jedną ręką. Nie potrafię uwierzyć, że nie będzie miał problemów podczas niektórych wyścigów w tym samochodzie, który jest znacznie bardziej wymagający fizycznie - stwierdził Massa.

Brazylijczyk nie pominął również... swojego kolegi z zespołu, Paula di Resty. - Nie wierzę, że to właściwy kierowca dla naszego teamu, aby rozwijać samochód i uzyskiwać odpowiednie wyniki - przyznał.

Pewne miejsce w bolidzie Williamsa ma Lance Stroll, natomiast team zwleka z decyzją w kwestii drugiego kierowcy. W kuluarach mówi się, że zapadnie ona dopiero po zakończeniu sezonu w Abu Zabi.

RadioZET.pl/Przegląd Sportowy/KS