Zamknij

Tragedia podczas wspinaczki na ośmiotysięcznik. Nie żyje kanadyjski himalaista

30.09.2021 11:18
góra Manaslu z prawej strony
fot. WOJTEK TOLYZ/REPORTER

Kanadyjczyk Brent Seal zginął podczas wspinaczki na górę Manaslu, ósmy najwyższy szczyt na świecie. Himalaista dostał się powyżej obozu na wysokości 7450 metrów. Jak donoszą służby medyczne, Seal najprawdopodobniej przeszedł tam nagły atak serca, po którym zmarł.

Brent Seal zmarł w środę. Jego śmierć to pierwszy wypadek w jesiennym sezonie wspinaczki na Manaslu. Kanadyjczyk był jedną z ok. 200 osób, które co roku próbują zdobyć ten szczyt w Nepalu, mierzący 8163 metry.

37-letni Brent Seal miał do szczytu niecałe 700 metrów. Kanadyjczyk wspiął się powyżej obozu 4, który znajduje się na poziomie 7450 metrów. Tam zginął.
- Jego ciało zostało przeniesione do Kathmandu. Podejrzewamy, że przeszedł nagły atak serca. - powiedział Bodha Raj Bhandari z grupy wspinaczkowej.

Jesienne wspinaczki w Himalajach są mniej popularne niż np. zimowe czy letnie ze względu na krótsze i zimniejsze dni, dużą ilość śniegu na szlakach i wąskie okno, w którym da się zdobyć szczyt (w porównaniu np. do lata).

Manaslu to ósmy pod względem wysokości szczyt Ziemi. Leży w północnej części Nepalu, w dystrykcie Lamjung i osiąga wysokość 8156 m n.p.m.

RadioZET.pl/AFP