Zamknij

NBA: Koszykarze zbojkotowali mecze play-off. Protest przeciwko agresji policji

27.08.2020 09:37
Bojkot w NBA
fot. PAP/EPA

Koszykarze NBA zbojkotowali środowe mecze fazy play-off. Jako pierwsi "dość" powiedzieli zawodnicy Milwaukee Bucks, a do nich przyłączyli się inni, m.in. LeBron James. To protest przeciw rasizmowi i działaniom policji w mieście Kenosha w stanie Wisconsin. Prawdopodobnie odwołane zostaną także czwartkowe spotkania.

- Mamy dość zabijania i niesprawiedliwości - powiedział portalowi ESPN rozgrywający Milwaukee Bucks George Hill. W słowach nie przebierał też gwiazdor Los Angeles Lakers, LeBronJames. "Pieprzyć to. Chcemy zmiany. Już dość" - napisał na Twitterze.

Koszykarze Milwaukee Bucks rozpoczęli bojkot w związku z wydarzeniami w Kenoshy, gdzie doszło do kolejnego przejawu agresji ze strony policji w stosunku do czarnoskórego mężczyzny.

Postrzelenie Jacoba Blake'a

Milwaukee leży ok. 65 km na północ od Kenoshy. W niedzielę policja postrzeliła tam Afroamerykanina, 29-letniego Jacoba Blake'a. Nagranie z wydarzenia pokazuje, jak mężczyzna, ignorując polecenia policji i próbując otworzyć drzwi do swojego samochodu, zostaje siedmiokrotnie postrzelony w plecy na oczach trójki dzieci.

"Kiedy wychodzimy na boisku, by reprezentować Milwaukee i Wisconsin, oczekuje się od nas gry na wysokim poziomie i maksymalnego zaangażowania. Trzymamy się tego standardu i w tej chwili wymagamy tego samego od prawodawców i organów ścigania" - napisali w oświadczeniu zawodnicy Bucks, którzy mieli zagrać z Orlando Magic.

Bojkot w NBA. Odwołane mecze fazy play-off

Spotkanie Bucks - Magic miało być pierwszym rozegranym w środę. Po jego bojkocie odwołane zostały także mecze Houston Rockets - Oklahoma City Thunder oraz Los Angeles Lakers - Portland Trail Blazers.

Protest zawodników poparli właściciele klubów, a także m.in. organizacje zrzeszająca trenerów i sędziów koszykarskich.

"Wspieram naszych graczy dzisiaj i zawsze. Po ponad 400 latach okrucieństwa, rasizmu i niesprawiedliwości wszyscy musimy współpracować, aby powiedzieć, że dość już tego" - napisała na Twitterze prezes Lakers Jeanie Buss.

Paraliż sportu w USA

W kolejnych godzinach odwołano również mecze kobiecej WNBA, trzy spotkania w baseballowej MLB oraz pięć w piłkarskiej MLS. Natomiast organizatorzy tenisowych turniejów w Nowym Jorku poinformowali, że w czwartek zawodnicy nie wyjdą na kort. Definitywnie z imprezy wycofała się Japonka Naomi Osaka, która w półfinale miała grać z Belgijką Elise Mertens.

Od początku wznowionych 30 lipca rozgrywek w kompleksie Disney World w Orlando koszykarze i trenerzy NBA na różne sposoby starają się zwracać uwagę na problem niesprawiedliwości rasowej, np. w trakcie rozgrzewki przed meczem noszą koszulki z napisem "Black Lives Matter".

W czwartek ma odbyć się spotkanie wszystkich właścicieli klubów. Prawdopodobnie zaplanowane na ten dzień trzy kolejne mecze również się nie odbędą. Pojawiają się nawet głosy, że rywalizacja w obecnym sezonie może zostać całkowicie odwołana.

Akcja "Black Lives Matter"

Postrzelenie Jacoba Blake'a to kolejny przejaw agresji policji w stosunku do osób pochodzenia Afroamerykańskiego. Pod koniec maja w Minneapolis policjant zamordował George'a Floyda. Funkcjonariusz przez ponad osiem minut przyciskał kolanem szyję mężczyzny do asfaltu i nie reagował na jego krzyki, że "nie może oddychać". 46-latek zmarł, a jego śmierć wywołała protesty i zamieszki w całych Stanach Zjednoczonych.

RadioZET.pl/PAP