Polscy himalaiści odbiorą Legię Honorową za akcję ratunkową na Nanga Parbat

19.09.2019 21:15
Urubko i Bielecki
fot. Bartosz Krupa/East News

Adam Bielecki, Jarosław Botor oraz Denis Urubko odbiorą w sobotę, podczas Festiwalu Górskiego w Lądku Zdroju, Legię Honorową za akcję ratunkową himalaistki Elisabeth Revol na Nanga Parbat. Order Narodowy Legii Honorowej to najwyższe odznaczenie nadawane przez państwo francuskie.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Adam Bielecki, Jarosław Botor oraz mający od 2015 r. polskie obywatelstwo Denis Urubko odbiorą w sobotę podczas Festiwalu Górskiego w Lądku Zdroju najwyższe odznaczenie francuskie - Legię Honorową za akcję ratunkową himalaistki Elisabeth Revol na Nanga Parbat w styczniu 2018.

Bielecki, Botor i Urubko odbiorą Legię Honorową za akcję ratunkową na Nanga Parbat

Odznaczenie wszystkim członkom zespołu, który uratował życie Revol, przyznał wiosną prezydent Emmanuel Macron. Jako pierwszy Legię Honorową z rąk ambasadora Pierre'a Levy odebrał w Warszawie 14 lipca w dniu Święta Narodowego Francji Piotr Tomala, kierownik programu Polski Himalaizm Zimowy im. Artura Hajzera. Pozostali alpiniści w tym terminie nie mogli przybyć do stolicy. Druga uroczystość odbędzie się w Lądku Zdroju podczas trwającego XXIV Festiwalu Górskiego.

Akcja ratunkowa odbiła się szerokim echem na całym świecie i przeszła do historii światowego himalaizmu. 25 stycznia 2018 Revol wraz z Tomaszem Mackiewiczem zdobyła położony w zachodniej części Himalajów szczyt Nanga Parbat (8126 m n.p.m., dziewiąty na świecie pod względem wysokości). U Polaka podczas powrotu pojawiły się objawy choroby wysokościowej, która uniemożliwiła mu samodzielne zejście z góry. Francuzka pozostawiła go w lodowej szczelinie na wysokości powyżej 7200 m i zaczęła schodzić. Wezwała jednocześnie pomoc. Odpowiedzieli na nią Polacy, którzy przerwali próbę pierwszego zimowego wejścia na K2 w Karakorum (8611 m).

Helikopterami przemieścili się pod Nanga Parbat. Tomala i kierujący poczynaniami Botor, ratownik Lotniczego Pogotowia Ratunkowego oraz GOPR, zabezpieczali akcję medycznie i logistycznie. Bielecki i Urubko dotarli do Francuzki nocą na wysokość ponad 6000 m po błyskawicznej, w tych warunkach wspinaczce, ratując życie osłabionej himalaistce. Do Mackiewicza nie udało się dotrzeć z powodu pogorszenia warunków pogodowych.

"Ratowanie życia i zdrowia innych osób to część mojego zawodu. Odbieram tę nagrodę jako docenienie i wyróżnienie tych wszystkich, którzy biorą udział w akcjach górskich zawodowo, czy też przypadkowo, anonimowo, bo media nie nagłośniły ich działań. Jesteśmy docenieni przez prezydenta innego państwa, więc z tego punktu widzenia to wysokie odznaczenie francuskie jest wyjątkowe. Najważniejsze było dla nas to, by pomóc potrzebującym. To była myśl naturalna dla nas wszystkich i nikt nie myślał o zaszczytach. Po tym jak zaczęły spływać wyróżnienia za tę akcję zrobiłem sobie w domu specjalna półkę, bo do tej pory nie musiałem wydzielać osobnego miejsca na takie nagrody" - powiedział PAP Jarosław Botor.

Wszyscy zostali uhonorowani Legią Honorową w randze kawalera. Legia Honorowa wręczana jest zazwyczaj w trzech terminach: w Nowy Rok, Wielkanoc i w Święto (lub przeddzień) Narodowe Francji - 14 lipca. Order jest nadawany wojskowym i cywilom, także cudzoziemcom, za szczególne osiągnięcia. Sportowcy otrzymują go niezwykle rzadko. Dewiza odznaczenia to: Honneur et Patrie (Honor i Ojczyzna).

To nie pierwsze docenienie niebywałej akcji Polaków. 10 maja wszyscy himalaiści uczestniczący w zimowej wyprawie na K2 kierowanej przez Krzysztofa Wielickiego, piątego w historii zdobywcy Korony Himalajów i Karakorum, zostali laureatami 52. Konkursu Fair Play PKOl za czyn "czystej gry", czyli bezinteresowną pomoc, która jest wyrazem humanistycznej postawy wobec drugiego człowieka. 10 czerwca Bielecki, Tomala i Urubko zostali odznaczeni przez prezydenta RP Andrzeja Dudę Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Botor był nieobecny na uroczystości i nie odebrał jeszcze orderu.

Wyczyn biało-czerwonych docenił też Amerykański Klub Alpinistyczny przyznając czwórce nagrodę imienia Davida A. Sowlesa. Ustanowionym w roku 1981 wyróżnieniem honoruje się himalaistów, którzy wykazali się bezinteresownością, poświęcili własne cele i ambicje, by - mimo ryzyka, z jakim to się wiązało - pomóc innym. Wspomniana czwórka to pierwsi Polacy uhonorowani w ten sposób.

RadioZET.pl/PAP/MG