Zamknij

Apoloniusz Tajner o synach Emilewicz: "Mają bogatą historię w narciarstwie"

13.01.2021 15:36
Apoloniusz Tajner i Jadwiga Emilewicz
fot. Damian KLAMKA/East News / Jakub Kaminski/East News

Synowie Jadwigi Emilewicz jeździli na nartach mimo obowiązujących zakazów i zamkniętych stoków - poinformował w swoim materiale dziennikarz TVN24.pl Grzegorz Łukomski. Była wicepremier w oświadczeniu wyjaśniła, że chłopcy od lat należą do związków sportowych i posiadają licencje. Głos w sprawie zabrał prezes Polskiego Związku Narciarskiego Apoloniusz Tajner.

  • Synowie Jadwigi Emilewicz mimo zamkniętych stoków na początku stycznia jeździli na nartach - poinformował tvn24.pl
  • Była wicepremier wydała oświadczenie, w którym odniosła się do materiału stacji
  • Głos w sprawie zabrał też prezes Polskiego Związku Narciarskiego Apoloniusz Tajner

Jadwiga Emilewicz, była wicepremier, a także minister przedsiębiorczości i technologii, a później minister rozwoju w rządach Mateusza Morawieckiego, musi się gęsto tłumaczyć w związku z materiałem Grzegorza Łukomskiego z TVN24.pl. Dziennikarz ujawnił, że 5 stycznia jej synowie jeździli na nartach w jednej ze szkółek w Suchem pod Poroninem. Zgodnie z obowiązującym rozporządzeniem, do końca miesiąca stoki narciarskie dostępne są tylko dla zawodowców, osób posiadających odpowiednie licencje związków sportowych. W dniu, w którym chłopcy jeździli na nartach, takich licencji ponoć nie mieli, a pojawiły się dwa dni później, 7 stycznia.

Emilewicz wydała oświadczenie, w którym wyjaśniła, że wszyscy jej synowie regularnie trenują narciarstwo - najstarszy z nich zaczął w 2011 roku, drugi trzy lata później, a najmłodszy uprawia ten sport od pięciu lat. Wszyscy są członkami warszawskiego WTS Deski.

Oświadczenie Jadwigi Emilewicz ws. synów na stoku

"Ponieważ WTS Deski w tym roku nie zorganizował zgrupowania przed zawodami i olimpiadą młodzieżową chłopcy uczestniczyli od 2 do 6 stycznia w Suchem w zgrupowaniu prowadzonym przez szkołę narciarską Ptak-Team.Pl [...]. Aby uczestniczyć w zgrupowaniu, musieli być tam skierowani - stąd ich obecność na skierowaniu wystawionym przez WOZN" - czytamy. Była wiceprezes dodała, że wraz z mężem nie korzystali ze stoku, więc ani jej, ani jej synom nie można zarzucić łamania obostrzeń.

Apoloniusz Tajner komentuje sprawę synów Emilewicz

Sprawa wywołała oburzenie wśród polityków opozycji, ale dotarła także do Polskiego Związku Narciarskiego. Głos w sprawie na prośbę "Super Expressu" zabrał prezes Apoloniusz Tajner.

- Licencje sportowe wydaje PZN na wniosek klubów. Nie jestem w stanie sprawdzić teraz terminowości licencji synów pani wicepremier. Wiem jednak, że mają oni bogatą historię w narciarstwie i że już w poprzednich latach rodzice byli zaangażowani w sport dzieci. Nie są to osoby przypadkowe i nie ma powodu doszukiwać się czegoś nieodpowiedniego - mówi Tajner.

Stoki narciarskie, a także m.in. siłownie, centra fitness i baseny dla klientów indywidualnych pozostaną zamknięte co najmniej do 31 stycznia.

RadioZET.pl/se.pl/tvn24.pl