Zamknij

Alpinista zdobył siódmy szczyt świata. Podczas zejścia wydarzyła się tragedia

Krzysztof Sobczak
12.04.2022 14:17
Antonios Sykaris nie żyje
fot. Antonios Sykaris/Instagram

Antonios Sykaris nie żyje. 59-letni alpinista zdobył siódmy szczyt świata - Dhaulagiri (8167 m n.p.m.), ale zmarł podczas schodzenia. O śmierci doświadczonego sportowca poinformowano na jego profilu w mediach społecznościowych.

Antonios Sykaris był doświadczonym alpinistą. W przeszłości stawał na szczytach m.in. Mount Everest, Lhotse czy Annapurny. Dwa razy próbował zdobyć Dhaulagiri (8167 m n.p.m.) - w 1998 roku w trakcie ekspedycji w przepaść spadł Nikos Papandreou, a w 2019 misja również zakończyła się niepowodzeniem. Swój cel zrealizował w poniedziałek.

"Dzisiaj, 11 kwietnia 2022, o godzinie 12:50 czasu nepalskiego, jestem na szczycie Dhaulagiri. Chcę zadedykować ten szczyt wszystkim Grekom, wszystkim wspinaczom i mojej małej Iris, mojej wnuczce. Dziękuję wszystkim moim przyjaciołom i znajomym, którzy wspierali mnie przez media społecznościowe i pomogli mi dotrzeć na szczyt! Dzięki nim udało mi się! Kocham was wszystkich!" - pisał w mediach społecznościowych. Niestety później wydarzyła się tragedia.

Antonios Sykaris nie żyje

Podczas schodzenia Sykaris zapadł na chorobę wysokogórską. Dramat rozegrał się "na wysokości 7400 m, bardzo blisko obozu 3, o 4 nad ranem czasu nepalskiego". 59-letni Grek był wyczerpany fizycznie oraz psychicznie i poniósł śmierć. Jego pomocnik Dawa Sherpa zdołał dotrzeć do bazy, gdzie oczekiwał na pomoc i wsparcie. Cały zespół na wyruszyć po ciało Sykarisa.

Dhaulagiri do połowy XIX wieku uznawany był za najwyższy szczyt świata. Obecnie zajmuje 7. miejsce na liście - za Mount Everst, K2, Kanczendzongą, Lhotse, Makalu i Czo Oju.

RadioZET.pl/sport.pl/Instagram Antonios Sykaris