Zamknij

Polscy biathloniści mają nowego trenera. Pracował m.in. z Bjoerndalenem

27.04.2020 15:52
biathlon
fot. Shutterstock

Norweg Anders Bratli został w poniedziałek trenerem kadry polskich biathlonistów. Zastąpił Adama Kołodziejczyka, który zrezygnował z tej funkcji kilka dni wcześniej. Nowy szkoleniowiec podpisał dwuletnią umowę.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

34-letni Bratli pracował wcześniej z najmłodszymi zawodnikami w norweskim klubie Fossum IF. Podczas igrzysk olimpijskich w Pjongczangu (2018) prowadził kadrę Chinek, następnie był członkiem sztabu czeskich biathlonistów, a ostatnio znów pracował w Chinach, wspólnie m.in. z Ole Einarem Bjoerndalenem oraz byłym trenerem polskich zawodniczek Tobiasem Torgersenem.

- Tobias o pracy w Polsce wypowiadał się w samych superlatywach. Wiem, że macie silną kadrę kobiet, ale zauważyłem też jaki postęp zrobili w ostatnich dwóch latach panowie. Cieszę się, że będę mógł być częścią tej drużyny - ocenił Bratli, cytowany w komunikacie polskiej federacji.

Dodał, że nie chce składać żadnych deklaracji. - Najpierw muszę bliżej poznać zawodników i ich perspektywę. Patrząc długofalowo, chciałbym żebyśmy dorównywali poziomem żeńskiej części reprezentacji. Nie będzie to łatwe, bo Polki już dziś należą do czołówki - stwierdził Norweg, który w 2005 wywalczył trzy złote medale MŚ juniorów w Kontiolahti. Potem jego karierę przerwały definitywnie problemy zdrowotne w 2016 roku.

- Wiele lat walki o powrót do wysokiej formy dały mi doświadczenie, które teraz staram się wykorzystywać w pracy trenerskiej. Moja przeszłość pozwala mi lepiej zrozumieć potrzeby zawodników. Dzięki temu wydaje mi się, że jestem w stanie skuteczniej komunikować się z moimi podopiecznymi - powiedział Bratli.

Prezes Polskiego Związku Biathlonu Zbigniew Waśkiewicz powiedział, że były brane pod uwagę także dwie inne kandydatury.

- Bratli wydał nam się optymalny we wszystkich aspektach, także pod względem młodego wieku. Uznaliśmy, że łatwiej będzie mu zbudować relacje z zawodnikami. Polecił go nam szef czeskiej federacji, a Tobias Torgersen nam tę kandydaturę podpowiedział. Chcemy przed igrzyskami zainwestować w męską grupę, zobaczymy, co z tego wyniknie - wyjaśnił prezes.

Nowy szkoleniowiec „spotka” się kadrowiczami najpierw online, z racji ograniczeń wywołanych pandemią koronawirusa.

RadioZET.pl/PAP/AN

Posłuchaj podcastu