Zamknij

Kolarka zderzyła się z dzikiem i złamała kręgosłup. Przez godzinę była nieprzytomna

24.08.2021 17:03
Kolarka zderzyła się z dzikiem i złamała kręgosłup
fot. AP/Associated Press/East News

Ana Orenz, niemiecka kolarka specjalizująca się w ściganiu na ultradystansach, podczas zjazdu przy dużej prędkości zderzyła się z dzikiem i złamała kręgosłup w odcinku szyjnym. Jak wynika z medialnych relacji, zawodniczka przez dwie godziny leżała przy drodze, zanim znaleźli ją inni uczestnicy wyścigu Transiberica.

  • Ana Orenz zderzyła się z dzikiem i złamała kręgosłup w odcinku szyjnym
  • Szczęście w nieszczęściu, że rdzeń kręgowy nie został przerwany, dzięki czemu kolarka wytrzymałościowa ma szansę powrócić do pełni sprawności
  • Aktualnie prowadzona jest zbiórka na rehabilitację Niemki

Ana Orenz, najszybsza kobieta startująca w wyścigu Transatlantic w 2017 roku (to był jej debiut), w sobotę 21 sierpnia wzięła udział w zmaganiach Transiberica, morderczej rywalizacji kolarek na dystansie 3500 km ze startem i metą w Bilbao. Trasa przebiegała przez górzyste tereny południowo-zachodniej Hiszpanii.

Niestety, niedługo po starcie niemiecka zawodniczka, zjeżdżając z pełną prędkością, zderzyła się z dzikiem, wypadła przez kierownicę i doznała poważnych obrażeń głowy oraz kręgosłupa w odcinku szyjnym. Przez dwie godziny leżała przy drodze, zanim znaleźli ją inni uczestnicy wyścigu. Przez pierwsze 60 minut była nieprzytomna. Obecnie przebywa w szpitalu w Pampelunie.

Ana Orenz złamała kręgosłup

Lekarze poinformowali - o czym donosi m.in. cyclingweekly.com - że choć doszło do złamania kręgosłupa, rdzeń pozostał nienaruszony. Orenz odzyskała już czucie w rękach i częściowo w nogach, ale medycy uważają, że może nie być w stanie samodzielnie stać przez co najmniej rok. Z tego powodu przyjaciele kolarki zorganizowali zbiórkę w internecie - potrzeaba 50 tys. euro na rehabilitację.

"Ana to nie tylko oddana, kochająca samotna mama córki Ruby, ale także wspaniała kolarka wytrzymałościowa. Stosunkowo od niedawna uprawia tę dyscyplinę, a już może się pochwalić ukończeniem niemal wszystkich wyścigów, w których wystartowała" - pisze założyciel zbiórki Rufus Exton. - "Marzymy, aby Ana znów mogła jeździć na rowerze, ale rzeczywistość jest taka, że teraz celem Any jest usiąść, chodzić, wrócić do domu i na nowo uczyć się funkcjonowania" - dodaje.

Córka Any, Ruby Orenz, zamierza w mediach społecznościowych publikować postępy mamy w dochodzeniu do pełni sprawności.

RadioZET.pl/cyclingweekly.com