Alpinista transmitował próbę zdobycia Fuji. Ześlizgnął się na oczach widzów [WIDEO]

02.11.2019 12:21
Alpinista zginął podczas próby zdobycia Fuji
fot. Twitter/screen

Alpinista, którego tożsamości nie potwierdzono, zginął podczas próby zdobycia najwyższego szczytu Japonii, czynnego wulkanu Fuji (3776 m n.p.m.). Mężczyzna prawdopodobnie poślizgnął się w trakcie prowadzenia transmisji ze swoich wyczynów. Jego ciało znaleziono dwa dni później.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Według funkcjonariuszy z prefektury Shizuoka, alpinista dotarł na wysokość 2700 metrów. To stamtąd miał prowadzić transmisję, w trakcie której stracił równowagę, a streaming został przerwany. Internauci zawiadomili policję.

- Ale tu jest ślisko i niebezpiecznie. Próbuję przejść przez skały. Jest tu stromo. Czekajcie, ześlizgnę się - mówił chwilę przed tragedią. Twierdził również, że ma mocno odmrożone palce.

Alpinista zginął podczas próby zdobycia Fuji

Do dramatu doszło w poniedziałek, a ciało mężczyzny znaleziono dwa dni później. Śledczy nie podali do wiadomości publicznej danych zmarłego. Nieoficjalnie mówi się, że to ten sam himalaista, który prowadził transmisję.

Alpinista nie tylko wykazał się skrajną nieodpowiedzialnością, ale także złamał obowiązujące w tym miejscu zakazy. Wspinaczka na Fuji dozwolona jest tylko w okresie od początku lipca do 10 września. W pozostałych terminach ściana wulkanu jest zbyt śliska i niebezpieczna.

RadioZET.pl/japantimes.com.jp