Polka obroniła mistrzostwo świata i ustanowiła nowy rekord Polski

17.08.2019
Aktualizacja: 17.08.2019 14:10
Polka obroniła mistrzostwo świata i ustanowiła nowy rekord Polski

Aleksandra Mirosław zdobyła w japońskim Hachioji złoty medal mistrzostw świata we wspinaczce sportowej na czas. Polka, która najlepsza była także przed rokiem w Innsbrucku, ustanowiła w finale rekord kraju - 7,13.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

W finale Aleksandra Mirosław, która rok temu startowała pod panieńskim nazwiskiem Rudzińska, pokonała Chinkę Di Niu. Rezultat Polki był tylko o 0,03 s słabszy od rekordu świata.

Aleksandra Mirosław sięgnęła po złoto MŚ i ustanowiła nowy rekord Polski

25-letnia lublinianka od początku sobotniej rywalizacji imponowała formą. Już w kwalifikacjach miała najlepszy rezultat, a przebrnąć je udało się także czterem pozostałym Polkom - wicemistrzyni świata sprzed roku Annie Brożek, Patrycji Chudziak, Natalii Kałuckiej i jej siostrze Aleksandrze.

W 1/8 finału Brożek przegrała z rekordzistką świata Chinką YiLing Song i sklasyfikowano ją na 11. miejscu. Na tym etapie odpadła również, 10. ostatecznie, Natalia Kałucka, która musiała uznać wyższość późniejszej finalistki - Niu.

Mirosław fazę pucharową rozpoczęła od pokonania Chinki MingWei Ni, a w ćwierćfinale była szybsza od Chudziak, sklasyfikowanej na siódmej pozycji. Piąta natomiast była Aleksandra Kałucka, która także nie sprostała Song.

Rodaczki w starciu z rekordzistką globu w półfinale pomściła Mirosław. 15-metrową wspinaczkę lepiej zaczęła Chinka, która po 1/3 dystansu miała 0,34 s przewagi. Song w końcówce odpadła jednak od ściany. Później poważny błąd popełniła także w walce o brązowy medal, który przypadł Francuzce Anouck Jaubert.

Zobacz także

Aleksandra Mirosław przed szansą występu na igrzyskach olimpijskich 2020 w Tokio

Mirosław prezentowała wysoki, wyrównany poziom. Była niemal bezbłędna, a w ćwierćfinale i półfinale notowała ten sam czas co do tysięcznej części sekundy - 7,337. W finale, gdyby miała nieco lepszą reakcję startową, ustanowiłaby także rekord świata. Sobotni sukces umożliwił jej start w kombinacji i walkę o olimpijską kwalifikację.

W przyszłym roku w Tokio wspinaczka sportowa zadebiutuje bowiem w programie igrzysk, ale format zawodów będzie specyficzny. Kombinacja to trójbój, na który składają się: czasówka, bouldering i prowadzenie. W Hachioji po siedem (ale maksymalnie po dwie z jednego kraju) najlepszych w niej kobiet i mężczyzn uzyska prawo startu w igrzyskach.

O kolejności w kombinacji decyduje iloczyn miejsc zajętych w poszczególnych konkurencjach - im niższy rezultat tym lepiej. Choć Mirosław specjalizuje się tylko w czasówce, to sukces w tym elemencie, nawet przy słabszych wynikach w boulderingu oraz prowadzeniu, może dać olimpijską kwalifikację.

Eliminacje kobiet w kombinacji w Hachioji zaplanowano na niedzielę, a finał na wtorek. Kolejną szansą wywalczenia biletów do Tokio będą specjalne zawody w Tuluzie (28 listopada - 1 grudnia).

W rywalizacji mężczyzn w japońskich mistrzostwach eliminacji nie przebrnął Marcin Dzieński. Mistrz świata z 2016 roku zajął 19. miejsce. Triumfował Włoch Ludovico Fossali, srebrny medal zdobył Czech Jan Kriz, a brązowy Rosjanin Stanisław Kokorin.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP/MG