Zamknij

Aldona Marciniak miała koszmarny wypadek: Szok zostanie na długo

06.06.2021 11:38
wypadek
fot. Aldona Marciniak/Instagram

Aldona Marciniak uczestniczyła w koszmarnym wypadku na autostradzie. Dziennikarka motoryzacyjna „Przeglądu Sportowego” w relacji opublikowanej w mediach społecznościowych ujawniła, że karambol spowodował kierowca jadący pod prąd.

Aldona Marciniak jest znana dziennikarką, szczególnie wśród fanów Roberta Kubicy i Formuły 1. Często jest obecna na najważniejszych imprezach motoryzacyjnych. Ostatnio udała się do Francji, aby śledzić i relacjonować zmagania w serii European Le Mans Series. Na torze Paul Ricard dobrze spisywał się Kubica z zespołem Orlen Team WRT. Jednak po całym dniu pracy, była o krok od tragedii.

Marciniak uczestniczyła w karambolu na autostradzie, który spowodował kierowca jadący pod prąd. Na całe szczęście obyło się bez ofiar. Dziennikarka za pośrednictwem mediów społecznościowych ujawniła przerażające szczegóły wypadku.

Aldona Marciniak: Wstrząsający wypadek dziennikarki

- Godziny na miejscu zdarzenia wśród setek odłamków, gdzieś krzyk rannego, spokój służb, troskliwi ludzie w szpitalu. 11 osób, jedna wyrzucona z auta do rowu, dwie godzinami wyjmowane z aut przez 30 strażaków. Bo ktoś wjechał pod prąd na autostradę. Czasami to loteria – czytamy.

Aldona Marciniak przyznała, że miała wiele szczęścia, a sama będzie musiała chodzić w kołnierzu przez kilka dni. Dodała też, że po takim zdarzeniu, człowiek docenia każdy dzień.

- Fura szczęścia i nasz przyjaciel oraz kierowca przyczyniło się do tego, że nic nam się nie stało. Pochodzę tylko parę dni w kołnierzu, ale ten szok, gdy wiesz, że zaraz uderzysz w auto, które stoi w poprzek drogi, w którym siedzą ludzie, pozostanie we mnie na długo – napisała.

Na swoim Instastories dziennikarka dodała kilka zdjęć z koszmarnego wypadku. Na fotografiach widać uszkodzone samochody i mnóstwo karetek.

Bez tytułu
fot. Aldona Marciniak/Instagram
2
fot. Aldona Marciniak/Instagram
3

RadioZET.pl