Afera w PZKol: Prezes nie podał się do dymisji. Znalazł winnych

Krzysztof Sobczak
01.12.2017 13:57
Dariusz Banaszek
fot. PAP

Dariusz Banaszek nie zrezygnował z funkcji prezesa Polskiego Związku Kolarskiego, mimo apelu ministra sportu i turystyki. W sobotę Witold Bańka wezwał cały zarząd PZKol do natychmiastowej dymisji m.in. w związku z ujawnionym przez media skandalem obyczajowym.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

- Ministerstwo sportu nie ma prawa do takich nacisków na legalnie wybrane władze - oświadczył Banaszek na konferencji prasowej w Pruszkowie. Obiecał, że poda się do dymisji, ale uczyni to na zapowiedzianym już wcześniej nadzwyczajnym zjeździe delegatów PZKol, który odbędzie się 22 grudnia.

Zobacz także

Winą za wywołanie zamieszania wokół PZKol Banaszek obciążył sponsora związku, właściciela firmy CCC Dariusza Miłka. Zdaniem Banaszka, Miłek wiedział o skandalu obyczajowym w działającej w latach 2009-12 grupie CCC MTB, ale nie powiadomił o tym prokuratury.

Prezes PZKol podkreślił, że Miłek próbował wpływać na działania związku, a gdy utracił tę możliwość, wycofał się ze sponsorowania federacji.

- Utrata bezpośredniego wpływu na decyzje władz przez Dariusza Miłka spowodował kryzys, w jakim dziś się znajdujemy - zaznaczył.

Dymisja kolejnych członków zarządu

Tymczasem do dymisji podali się kolejni członkowie zarządu - Lucjusz Wasielewski i Arkadiusz Jałowski. W tej sytuacji z dziewięcioosobowego grona pozostali już tylko prezes Dariusz Banaszek oraz Rafał Jurkowlaniec.

Poważne oskarżenia

W minioną sobotę były wiceprezes PZKol Piotr Kosmala w wywiadzie dla portalu WP SportoweFakty powiedział, że „ważna osoba w środowisku kolarskim” miała się dopuścić czynów ohydnych jak zastraszanie, seks z podopiecznymi, w tym z nieletnimi, a nawet gwałt. Dodatkowo w grę wchodziły nadużycia finansowe. Potwierdzić miał to zewnętrzny audyt zlecony przez Banaszka.

Po tej publikacji minister sportu i turystyki Witold Bańka wezwał do natychmiastowej dymisji cały zarząd PZKol, na czele z Banaszkiem. Do piątkowej konferencji pięciu z dziewięciu członków zarządu zrezygnowało z funkcji.

Oprócz afery na tle obyczajowym, PZKol zmaga się z kłopotami finansowymi – jest poważnie zadłużony, ponadto wycofał się sponsor główny CCC, a sponsor strategiczny Orlen oraz ministerstwo zawiesiły finansowanie.

RadioZET.pl/PAP/KS