Zamknij

Willi Weber, były menedżer Michaela Schumachera, przeszedł udar mózgu

27.08.2020 13:21
Willi Weber przeszedł udar mózgu
fot. ASSOCIATED PRESS/East News

Willi Weber, były menedżer Michaela Schumachea, poinformował opinię publiczną, że przeszedł udar mózgu. 78-latek zapewnia, że obecnie czuje się dobrze. O swoich ostatnich problemach zdrowotnych opowiedział na łamach "Bilda".

Williego Webera można nazywać twórcą sukcesów Michaela Schumachera. To dzięki jego determinacji Niemiec otrzymał pierwszy angaż w Formule 1 i to on wykładał środki z własnej kieszeni, by przyszły siedmiokrotny mistrz świata F1 mógł się rozwijać i rywalizować na najwyższym poziomie.

Michael Schumacher w grudniu 2013 roku uległ wypadkowi podczas jazdy na nartach w Meribel. Doznał urazu mózgowo-czaszkowego i przez kilka lat przebywał w śpiączce. Ponadto niewiele wiadomo o jego aktualnym stanie zdrowia, bo nikt z jego rodziny nie zabiera oficjalnego stanowiska w tej sprawie. Teraz kłopoty zdrowotne dotknęły także menedżera byłej gwiazdy F1, Williego Webera.

Willi Weber przeszedł udar

W rozmowie z "Bildem", już po wyjściu ze szpitala i po uporaniu się z problemami, Weber zdradził, że miał udar. - Obudziłem się w środku nocy, chciałem się napić szklanki wody, ale nie umiałem jej chwycić do ręki. Wydawało mi się, że może po prostu za ciężko pracowałem, że jestem zbyt zmęczony i znowu zasnąłem - opisywał.

- Gdy się obudziłem po raz kolejny, nie mogłem nawet porozmawiać z żoną. Natychmiast wezwała pomoc i udaliśmy się do szpitala. Tam lekarze stwierdzili, że miałem udar mózgu. Coś było nie tak przez krótszy lub dłuższy czas. Jego część była pozbawiona tlenu - tłumaczył.

Jak poinformował, w szpitalu w Stuttgarcie spędził dziewięć dni. Wyznał, że na początku nie mógł przełykać jedzenia, ale i tak uważa się za szczęściarza. - Znów mogę rozmawiać, jeść, a nawet chodzić. Modlę się każdego dnia, aby tak już zostało - podkreślał Weber.

RadioZET.pl/sportowe Fakty/Bild