Zamknij

Prawda wyszła na jaw. Ujawniono treść tajnego dokumentu Formuły 1.

20.03.2022 12:17

Międzynarodowa Federacja Samochodowa (FIA) postanowiła ujawnić tajny dokument, który rzuca nowe światło na podejmowane decyzje w końcówce GP Abu Zabi w sezonie 2021. Wyjaśniono sprawę byłego dyrektora wyścigowego Michaela Masiego.

Lewis Hamilton i Max Verstappen
fot. ANDREJ ISAKOVIC/AFP/East News

Końcówka GP Abu Zabi w roku 2021 była szalona. Max Verstappen został mistrzem świata Formuły 1, pokonując Lewisa Hamiltona. Nie obyło się to jednak bez kontrowersji. Przypomnijmy, że ówczesny dyrektor wyścigowy F1 Michael Masi pozwolił oddublować się części bolidów. Zrobili to wówczas kierowcy znajdujący się między Hamiltonem a Holendrem, co ułatwiło zadanie zostania mistrzem świata temu drugiemu.

Po tamtych wydarzeniach Masi został zwolniony z pełnionej funkcji, jednak do tej pory nie było wiadomo, co dokładnie zarzuciła Australijczykowi specjalna komisja. Pozostawało to w sferze domysłów. Teraz jednak światowa federacja postanowiła ujawnić ten dokument.

Tajny dokument dotyczący GP Abu Zabi odtajniony

"Błąd ludzki doprowadził do tego, że nie wszystkim samochodom pozwolono się oddublować. Ze względu na fakt, że ręczne interwencje na ogół niosą ze sobą większe ryzyko błędu ludzkiego, opracowano oprogramowanie, które od teraz zautomatyzuje komunikację i listę samochodów, które muszą się oddublować" - napisano w dokumencie.

Pomimo wytknięcia Masiemu "błędu ludzkiego", wyniki GP Abu Zabi są "ważne i ostateczne". Nie można zatem kwestionować tytułu mistrzowskiego dla Verstappena, bo jak podkreślono w dokumencie FIA, "nie można zmienić rezultatów".

"Dyrektor wyścigowy chciał, aby wyścig ukończono przy zielonej fladze. Dlatego działał w dobrej wierze i zgodnie z wiedzą, jaką posiadał w tych trudnych okolicznościach. W szczególności biorąc pod uwagę, że miał niewiele czasu na podjęcie decyzji, a zespoły wywierały na niego presję" - napisano.

Nowe reguły, jako następstwa afery w GP Abu Zabi

Skandal finale sezonu 2021 sprawił, że postanowiono wprowadzić nowe zasady. Od nowego sezonu w trakcie transmisji telewizyjnych nie usłyszymy już rozmów, jakie szefowie zespołów prowadzą z dyrekcją wyścigową. Światowa federacja uznała bowiem, że publikowanie nagrań tylko spotęgowało presję na Masim.

Na dodatek nowi szefowie od początku sezonu 2022 będą mieli do dyspozycji pomoc wirtualnej dyrekcji, która analizuje wydarzenia z biur FIA w Genewie. Ma ona pełnić podobną funkcję do VAR w piłce nożnej.

loader

RadioZET.pl/FIA