Zamknij

Rosja żąda zwrotu pieniędzy. Ostra reakcja na słowa szefa F1

19.08.2022 17:57

Organizator Grand Prix Rosji domaga się zwrotu pieniędzy za odwołany tegoroczny wyścigu Formuły 1. To jego reakcja na słowa szefa królowej motorsportu Stefano Domenicalego, który w wywiadzie dla "Bildu" zapowiedział, że F1 już nigdy nie wróci do kraju odpowiedzialnego za napaść na niepodległy kraj.

Rosja żąda zwrotu pieniędzy z F1
fot. AP/Associated Press/East News

- Pieniądze są ważne, także dla nas. Ale to nie jedyna kwestia, na którą zwracamy uwagę. Gdybyśmy patrzyli tylko na stan konta, kalendarz byłby zupełnie inny. Przykładem może być Grand Prix Rosji. Pomimo dużych wpływów tor w Soczi został już wykreślony z mistrzostw. Oczywiście nigdy nie należy mówić nigdy, ale w tym przypadku mogę obiecać, że nie będziemy już z nimi negocjować. W Rosji nie będzie już wyścigów - powiedział Stefano Domenicali w rozmowie z "Bildem". Te słowa wywołały oburzenie w kraju Władimira Putina.

Organizatorzy wyścigu w Rosji rokrocznie zasilali kasę Formuły 1 o ok. 50-55 milionów dolarów. W 2022 roku również zrobili przelew, ale z powodu wojny w Ukrainie wyścig został odwołany. Właśnie z tego względu teraz domagają się zwrotu tej sumy.

Rosja domaga się zwrotu pieniędzy od F1

Na słowa Domenicalego zareagował już Aleksiej Titow, szef firmy Rosgonki, która odpowiada za organizację GP Rosji. "Obecna sytuacja w światowym sporcie jest niezwykle upolityczniona" - napisał w oświadczeniu przesłanym portalowi championat.com. "To, co powiedział szef F1, ma wyraźne konotacje polityczne, które nie mają nic wspólnego z prawdziwym duchem sportu. Przyszłość naszych stosunków dzisiaj jest naprawdę niejasna. W dalszej pracy będziemy brać pod uwagę stanowisko Stefano Domenicalego" - dodał.

Przypomniał, że pieniądze za tegoroczne zmagania trafiły już na konto Formuły 1 i powinny zostać zwrócone, bo to nie Rosja, a władze królowej motorsportu zrezygnowały z wyścigu. Zdaniem championat.com to jest możliwe, ale wobec sankcji nałożonych przez międzynarodową społeczność na rosyjskie banki cała transakcja jest skomplikowana.

Formuła 1 już kilka godzin po inwazji Rosji na Ukrainę zrezygnowała z wyścigu w Soczi, a później wypowiedziała wieloletnią umowę. Następnie Międzynarodowa Federacja Samochodowa do odwołania zawiesiła Rosję w prawach członka i zakazała organizacji w tym kraju zawodów rangi mistrzowskiej.

RadioZET.pl/championat.com