Zamknij

Romain Grosjean nagrał specjalne wideo po wypadku: To mnie uratowało

30.11.2020 08:18
Romain Grosjean
fot. Romain Grosjean/Instagram

Romain Grosjean, który cudem wyszedł bez poważniejszych obrażeń z groźnego wypadku w GB Bahrajnu, zabrał głos po fatalnym wypadku. Kierowca Haasa przyznał, że uratował go system halo, czyli obręcz wystająca z kokpitu i chroniąca głowę zawodnika.

Romain Grosjean tuż po starcie wypadł z toru na trzecim zakręcie po kontakcie z Daniiłem Kwiatem. Bolid francuskiego kierowcy uderzył w barierkę, przepołowił się i stanął w płomieniach. Już po kilkunastu sekundach pojawiły się służby ratownicze, a Grosjean o własnych siłach wyszedł z ognia.

- Wszystko w porządku... Mniej więcej - powiedział 34-latek, pokazując poparzone ręce w bandażach na nagraniu opublikowanym na Instagramie.

Romain Grosjean zabrał głos po wypadku w GP Bahrajnu

- Kilka lat temu nie byłem zwolennikiem aureoli, ale nie byłoby mnie tutaj (bez niej), żeby z wami dziś porozmawiać - dodał Grosjean, dołączając podziękowania dla personelu medycznego, który zajął się nim po wypadku.

Później kamery telewizyjne pokazały, jak Francuz wychodzi z kokpitu i otrząsa się z płomieni, podpierany przez kierowcę samochodu medycznego. Kulejąc, tylko w jednym bucie, opuścił tor w karetce.

Koszmarny wypadek na torze F1. Kierowca uciekał z płonącego bolidu [WIDEO]

Zespół Haasa szybko wydał uspokajający komunikat, że Grosjean "doznał drobnych oparzeń dłoni i kostek, ale ma się dobrze". Francuz, który startował w swoim 179. wyścigu Grand Prix i w tym sezonie miał zakończyć karierę, został zabrany do szpitala helikopterem, aby potwierdzić "możliwe złamania żeber". Badania wykazały, że do złamań nie doszło, ale zawodnik pozostanie na noc pod obserwacją lekarzy.

Niedzielny wyścig o GP Bahrajnu wygrał Lewis Hamilton.

RadioZET.pl/