Włoski dziennikarz nie ma wątpliwości: Williams mści się na Kubicy

14.10.2019 19:52
Williams mści się na Kubicy
fot. HOCH ZWEI/HochZwei/East News

Rozstanie Roberta Kubicy z teamem Williams jest przesądzone i już teraz wszystko wskazuje na to, że będzie ono burzliwie. Polak coraz częściej nie gryzie się w język, a czarę goryczy przelał nieudany wyścig o Grand Prix Japonii. Dziennikarz Roberto Chinchero twierdzi, że zespół z Grove mści się na polskim kierowcy.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Chinchero, dziennikarz Sky Sports Italia i motorsport.com, znajduje się w bliskim otoczeniu Kubicy. Tym razem jego słowa mogą odbić się szerokim echem, bo Włoch otwarcie zasugerował, że Williams celowo działa na szkodę krakowianina.

Zobacz także

Przypomnijmy, że podczas piątkowych treningów Kubica testował nowe przednie skrzydło i był z niego zadowolony. W sobotę, ze względu na tajfun, kierowcy mieli wolne, a na kwalifikacje oraz na wyścig w bolidzie Polaka ponownie zainstalowano element w starej specyfikacji. Williams tłumaczył, że miało to związek z trudnymi warunkami atmosferycznymi, silnym wiatrem. - Plan zakładał, że to będzie tylko test, a w szerszym zakresie będziemy to wykorzystywali w kolejnych wyścigach. Kwalifikacje pokazały [Kubica rozbił auto - przyp. red.], że nasza asekuracja miała sens - przekazano w komunikacie.

Zdaniem Polaka, to właśnie powrót do starych części bez poinformowania go o tej zmianie doprowadził do wypadku w kwalifikacjach. Kubica był wściekły, rzucił nawet niecenzuralne słowa, co wcześniej mu się nie zdarzało. - Granice zostały przekroczone - mówił później.

Zemsta Williamsa na Kubicy?

Do sprawy odniósł się Roberto Chinchero. Dziennikarz twierdzi, że była to decyzja czysto polityczna, a nie techniczna, podyktowana chęcią osobistej zemsty nieobecnej w Japonii Claire Williams za uprzedzenie zespołu w kwestii przyszłości. Kubica nie czekał na decyzję teamu i sam poinformował o zakończeniu współpracy po tym sezonie.

- Nie wymienia nazwisk, ale w Japonii nie było Claire Williams, a komunikaty polskiego kierowcy wskazują na personel nieobecny na Suzuce. Przypadek? - zastanawia się Chinchero.

- Na cztery rundy przed końcem sezonu wygląda to już na odliczanie do zakończenia historii, po której obie strony odetchną z ulgą. Kubica szuka alternatyw w innych seriach, ale sytuacja Williamsa nie zmieni się po odejściu Polaka. Pozostanie żenująca i zawstydzająca aż do nadejścia drastycznych zmian w kierownictwie zespołu, który pozostaje jedną z najbardziej zasłużonych marek w historii Formuły 1 - dodaje Włoch.

Do końca sezonu Formuły 1 pozostały cztery wyścigi. Najbliższy 27 października w Meksyku.

RadioZET.pl/sport.pl/motorsport.com/Onet