Robert Kubica rozstaje się z Williamsem: Zrobić krok w tył i dwa do przodu [KOMENTARZ]

19.09.2019 15:56
Robert Kubica
fot. PAP/EPA

Robert Kubica podjął decyzję o zakończeniu współpracy z Williamsem po sezonie 2019. Czy to dobry ruch ze strony polskiego kierowcy?

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Robert Kubica postanowił wyprzedzić Williamsa i sam poinformował ich o swojej decyzji. 34-latek powiedział „dość” i nie zamierza startować w zespole z Grove w kolejnym sezonie. Przed powrotem do Formuły 1 każda szansa pojawienia się w elitarnym gronie 20 kierowców była bezcenna. I tak też się stało, tylko padło na najgorszą ekipę w stawce. Wydawało się, że team wyciągnął odpowiednie wnioski i razem z polskim zawodnikiem mimo słabego samochodu zdołają coś ugrać. Niestety, ale brutalne zderzenie z rzeczywistością okazało się o wiele gorsze niż przypuszczaliśmy.

Ile razy Kubica wysiadał z bolidu i był lekko mówiąc poirytowany tym, co dzieje się z jego maszyną. Dramat trwał w nieskończoność, a i widoki na przyszłość również nie przynosiły nadziei, że będzie lepiej. Nic dziwnego, że Kubica stracił cierpliwość i powiedział „stop”.

Robert Kubica "załatwił" Williamsa

Cała sytuacja w Williamsie, której Robert był świadomy tylko pokazała jego determinację i chęć powrotu do F1. Krakowianin chciał za wszelką cenę pokazać, że wciąż ma niesamowite zdolności do kierowania bolidem, którymi czarował przed feralnym wypadkiem w 2011 roku. W tym sezonie, który miał mu dać szansę wybicia się wyżej, pokazał, że nie ma żadnych kłopotów z prawą ręką i bardzo dobrze radzi sobie z jazdą w deszczowych warunkach czy bezproblemowo może pokonać nawrót w Monako.

Oprócz tego Kubica zachował się o wiele lepiej od Williamsa. Przypomnę, że brytyjski zespół chcąc ugrać jak najwięcej, przeciągał potwierdzenie Polaka jako swojego kierowcy w zeszłym roku. Sam Robert nie wiedział co go czeka, chciał się dowiedzieć o decyzji jak najwcześniej. Wówczas Williams zrobił to dopiero w listopadzie.

Tymczasem Kubica postawił sprawę jasno już we wrześniu. Takim ruchem pozbawił stajnię z Grove mocnej karty podczas negocjacji z innymi zawodnikami. Zespół z Grove nie będzie mógł zasłaniać się Robertem i jego budżetem.

O przegranych we wszystkich kwalifikacjach z Georgem Russellem nie chcę na razie mówić, ponieważ nadal nie wiemy, na ile wpływały to umiejętności zarządzania oponami Pirelli, a jakie były różnice między konstrukcjami.

Robert Kubica: Co z sezonem 2020?

Kiedy Haas dokonał głupiej decyzji pozostawienia dwóch kierowców na kolejny rok, jedną z najbardziej możliwych szans wydaje się Racing Point. Ostatnio w Warszawie w siedzibie Orlenu, pojawił się człowiek, który w tej stajni odpowiada za sponsoring. Mimo że w tym zespole Lance Stroll i Sergio Perez są pewni swoich miejsc, być może Kubica zostanie kierowcą rezerwowym teamu i znów „zaatakuje” jeden z foteli na 2021 rok.

Dobrą wiadomością jest też to, że Orlen zostaje z Robertem. Każdy zespół chętnie rzuci okiem na ten duet i to z wzajemnością. Za kulisami trwają rozmowy, a nam pozostaje czekać. Nie wiadomo, co zrobi Kubica. Być może będzie chciał połączyć funkcję potencjalnego rezerwowego ze ściganiem w innej serii? Tego na razie nie wiemy. Jedno jest pewne: Kubica zrobił krok do tyłu, żeby zrobić dwa do przodu. A może to większe cofnięcie się do wykonania ogromnego skoku?

Maciej Walasek